fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Pożyczka od pracodawcy bez odsetek i podatku - interpretacja podatkowa

Adobe Stock
Pracownik korzystający z nieoprocentowanych pieniędzy pracodawcy nie uzyskuje dodatkowego przychodu.

Korzystna interpretacja dla firm wspierających finansowo swoich pracowników. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej potwierdził, że przyznanie nieoprocentowanej pożyczki nie powoduje powstania przychodu z nieodpłatnych świadczeń. Pracodawca nie musi więc potrącać jej beneficjentom zaliczki na podatek.

Wsparcie na jednakowych zasadach

O interpretację wystąpiła spółka zajmująca się produkcją i sprzedażą wyrobów z tworzyw sztucznych. Jej pracownicy mogą się ubiegać o pożyczkę na jednakowych zasadach. Określa je regulamin. Każda umowa ma formę pisemną. Zawiera zgodę na potrącanie ratalnych spłat bezpośrednio z wynagrodzenia. Pieniądze można przeznaczyć na dowolny cel. Pożyczki są nieoprocentowane. Czy brak obowiązku zapłaty odsetek powoduje, że pracownik uzyskuje korzyść majątkową w wysokości odsetek, które musiałby zapłacić, gdyby wziął kredyt w banku? Czy trzeba mu naliczyć przychód z nieodpłatnych świadczeń, od którego należy pobrać zaliczkę na podatek?

Takie wątpliwości miała spółka i poprosiła fiskusa o ich wyjaśnienie.

Co jest nieodpłatnym świadczeniem

Przypomnijmy, że skarbówka szeroko rozumie pojęcie „nieodpłatne świadczenia", którym posługuje się ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych. W interpretacjach wielokrotnie podkreśla, że obejmuje ono wszystkie zdarzenia prawne, których następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu. A także te, których skutkiem jest niezwiązane z kosztami przysporzenie majątkowe.

Nie oznacza to jednak, że każde wsparcie pracownika przez pracodawcę podlega opodatkowaniu. Zdaniem spółki podatku nie będzie także w opisanej przez nią sytuacji. Podkreśliła, że zgodnie z kodeksem cywilnym pożyczka jest co do zasady umową nieodpłatną, nie musi więc przewidywać odsetek. Zaznaczyła też, że nie zajmuje się udzielaniem pożyczek zawodowo. Nie prowadzi bowiem działalności gospodarczej w tym zakresie.

Spółka stwierdziła, że pracownicy nie uzyskują przychodu z nieodpłatnych świadczeń, ponieważ pożyczki udzielane są na jednakowych zasadach. Nie można więc mówić o indywidualnej korzyści.

Fiskus zgodził się z tym stanowiskiem. Potwierdził, że pracownicy nie uzyskują przychodu w kwocie hipotetycznych odsetek. Spółka nie musi więc potrącać im dodatkowej zaliczki na PIT (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej nr 0113-KDIPT2-3.4011.256.2019.1.MS).

Kiedyś skarbówka była surowsza

Warto jednak pamiętać, że skarbówka nie zawsze była tak wyrozumiała w kwestii nieoprocentowanych pożyczek. Czasami argumentowała, że pracownik, który dostaje taką pożyczkę, zarabia właśnie na braku odsetek. Musiałby bowiem je zapłacić, gdyby chciał wziąć kredyt w banku na wolnorynkowych zasadach.

Urzędnicy twierdzili, że brak obowiązku uiszczenia odsetek jest nieodpłatnym świadczeniem, o którym mówi ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych. Powstaje więc przychód ze stosunku pracy szacowany na podstawie cen rynkowych.

Fiskus zmienił jednak zdanie na korzyść podatników i nie każe już naliczać im dodatkowego przychodu.

Od rodziny bez konsekwencji

Z interpretacji skarbówki wynika, że nie muszą się też obawiać ci, którzy dostają nieoprocentowaną pożyczkę od rodziny. Fiskus potwierdza, że bezpłatne korzystanie np. z pieniędzy rodziców nie jest nieodpłatnym świadczeniem. Dlatego otrzymanie pożyczki bez odsetek nie powoduje obowiązku wykazania przychodu.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Beata Hudziak, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii 8Tax

Skarbówka nie chce już podatku od pracowników, którzy dostają w swojej firmie nieoprocentowaną pożyczkę. Przekonuje ją argument (choć nie zawsze tak było), że wszyscy korzystają z tego świadczenia po równo. Nie można więc mówić o jakimś dodatkowym bonusie dla wybranej osoby. Obawiam się jednak, że stanowisko urzędników może być inne, gdy jakiś pracownik zostanie wyróżniony i tylko on dostanie preferencyjną pożyczkę. Fiskus nie ustaje bowiem, mimo korzystnego dla podatników wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w poszukiwaniach przychodów z nieodpłatnych świadczeń. Pokazuje to chociażby sprawa rabatów na sprzedawane produkty przyznawanych pracownikom przez firmę, w której są zatrudnieni.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA