fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

„Czyściciele internetu”. Technologia nie jest obiektywna

materiały prasowe
Dokument był już w Polsce pokazywany w czasie tegorocznego 15. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity, wywołując emocjonalne reakcje wśród widzów. Nic dziwnego, to poruszająca historia obnażająca mechanizmy współczesnego świata.

Rzeczywistości, której istotną część stanowi wirtualna przestrzeń i w której internet stał się potęgą. Każdego dnia co minutę pojawia się kolejne 500 godzin materiału filmowego na YouTubie, 450 tys. świeżych wpisów na Twitterze i 2,5 miliona postów na Facebooku. Ten ostatni ma więcej użytkowników niż jakiekolwiek państwo mieszkańców. Gdy powstawał, to jego założyciel Mark Zuckerberg deklarował, że stworzona przez niego platforma społecznościowa będzie wolna od jakiejkolwiek ingerencji. Mówił, że FB zawsze będzie umożliwiał użytkownikom wymianę wszystkiego, co tylko zechcą opublikować. Dziś wiadomo już, że jest inaczej.

Autorzy „Czyścicieli internetu" – Hans Block i Moritz Riesewieck – dotarli do tytułowych bohaterów, czyli moderatorów treści pracujących w Manili. To właśnie na Filipinach pracują w tajemnicy dziesiątki tysięcy cenzorów, ale z pewnością jest ich więcej w krajach Trzeciego Świata, gdzie praca jest na wagę złota. Zrozumiałe...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA