fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Od Bretta Kavanaugh do wojny płci w USA

AFP
W Ameryce nasila się zimna wojna domowa płci, ale też wojna klasowa i rasowa. Głównym zagrożeniem dla cywilizacji, dla kobiet i nawet dla siebie samych, w feministycznej histerii okrzyknięto starych białych mężczyzn.

W felietonie „Zwycięstwo amazonek" zapowiadałam tydzień temu, że sprawą nominacji i zatwierdzenia sędziego Bretta Kavanaugh będę zajmowała się w kolejnych odcinkach. Okazało się jednak, że format, a raczej długość felietonu, nie jest wystarczająca do opisania sprawy, która powoli nabiera rozmiarów afery Dreyfusa z końca XIX w. we Francji. Kiedy piszę o rozmiarach afery, mam na myśli podziały, które powstały lub ujawniły się prawie z dnia na dzień i rozdzieliły nie tylko społeczeństwo, ale również rodziny i przyjaciół. Plemienny podział na Hutu i Tutsi, który kilka lat temu zaczął objawiać się w Polsce, wybuchł znacznie silniej w Ameryce.

I znowu znalazłam się pomiędzy plemionami, które są albo za, albo przeciwko – nie sędziemu Kavanaugh, który jest tylko celem zastępczym, ale prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Oba plemiona mają mi za złe to, co piszę lub mówię. „Tylko »Gazeta Wyborcza« jest przeciwko Trumpowi i Kavanaugh" – mówi mi z wyrzutem...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA