4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro podczas pierwszego posiedzenia nowego Sejmu, 12 listopada 2019 r.
Na początek pierwsza impresja: zdziwienie. Coś, co jawiło się jako dramatyczne polityczne starcie, wręcz szekspirowski pojedynek między dwoma politykami, jednym potężnym i drugim aspirującym do potęgi, kończy się dziwnym załamaniem akcji. Tak jakby autor scenariusza nie miał pomysłu na zakończenie.
Już kilka dni temu pisałem, że to remis. Taki szary, kontrastujący z nieco kiczowatym, romantycznym patosem prawicowej polityki. Ale miałem wrażenie, że z lekkim wskazaniem na Jarosława Kaczyńskiego. Zbigniew Ziobro jawił mi się jako polityk, który przypuścił szarżę, z której nic tak naprawdę nie wyniknie. Próbował stworzyć wrażenie, że ma jakiś cel, że gdzieś się gwałtownie przepycha, do czegoś dąży, ba, jest tuż-tuż. A pozostał w tym samym miejscu, zdemaskowany, że nie ma alternatywnych pomysłów na własną przyszłość poza robieniem hałasu. Następnym razem ten hałas, jeśli się nań odważy, będzie odbierany jako podwójnie niewiarygodny.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Manipulował ludźmi jak nikt inny” – opisuje ks. Eugeniusza Surgenta Tomasz Krzyżak w podcaście „Posłuchaj Plus...
Marco Bellocchio w wieku 86 lat nie stał się wcale statecznym komentatorem, jak wielu nestorów kina w jego wieku.
Dziś przygody Bergmana można czytać jako opowieść o samym komiksie.