fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Juliette Binoche. Piękna, wolna i niezależna

kino świat
Jest gwiazdą filmu „Prawda" Hirokazu Koreedy, który w środę otworzył festiwal w Wenecji. Magię Juliette Binoche doceniało wielu reżyserów, w tym Krzysztof Kieślowski, a ona dla niego zrezygnowała z pracy ze Stevenem Spielbergiem.

Ma w sobie to coś: francuską elegancję, wdzięk, lekkość. Gotowość do przekraczania granic, tolerancję. Otwarcie na innych. I na uczucia, gdy nagle potrafi rzucić: „Miłość? To co, że się wypaliła? Była piękna, zostanie w pamięci. Trzeba iść dalej. Może znów się zdarzy?". A przy tym Juliette Binoche jest profesjonalistką pazerną na życie, na kolejne doświadczenia.

– Stale narzucamy sobie jakieś ograniczenia i limity – mówi. – Ja miałam problem jako czternastolatka. Kochałam malowanie i teatr, nie wiedziałam, za którą pasją iść. Przyjaciółka mojej matki, malarka, podarowała mi wtedy plakat, na którym napisała: „Ju, wybierz wszystko". Odtąd zawsze pamiętałam to zdanie.

Dziś Juliette Binoche ma 55 lat, w co zresztą trudno uwierzyć, bo wciąż jest w niej eteryczność młodości. Zagrała w ponad 60 filmach – artystycznych i interesujących, ale skosztowała też smaku amerykańskiej superprodukcji, grając w „Godzilli". Już po czterdziestce zdec...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA