fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Vince Carter i NBA. Fruwający człowiek z żelaza

Konkurs wsadów do kosza, towarzyszący All Star Game w 2000 r., przeszedl do historii jako jeden z najbardziej widowiskowych. W finale Vince Carter pokonał kolegę z Toronto Raptors Tracy McGrady'ego
Jed Jacobsohn/Allsport/Getty Images
Latał wyżej od Jordana, podbił Kanadę, by później ją zdradzić. 42-letni Vince Carter, jedna z największych gwiazd koszykówki, ogłosił, że wraca do NBA na kolejny, 22., sezon z rzędu. Nikt przed nim tego nie dokonał.

Frédéric Weis mógł się stać naprawdę kimś. Wysoki utalentowany chłopak znad Mozeli już jako nastolatek, grając w barwach klubu z Limoges, przyciągał tłumy skautów z NBA. Najbardziej zdeterminowani byli New York Knicks i w 1999 r. wybrali go z 15. numerem draftu. Nigdy jednak nie zagrał na parkiecie Madison Square Garden. Dziewięć lat później, gdy reprezentował barwy klubu z Bilbao, cierpiący na depresję Weis próbował popełnić samobójstwo. Połknął całe opakowanie tabletek nasennych, ale udało się go odratować.

Jego kariera zatrzymała się, zanim na dobre się rozkręciła. Możliwe, że zadecydował o tym jeden mecz, a dokładnie kilka jego sekund. W czwartej minucie drugiej kwarty olimpijskiego starcia Stanów Zjednoczonych z Francją w Sydney we wrześniu 2000 r. o 20 cm niższy od Weisa czarnoskóry chłopak z Daytona Beach na Florydzie wybił się w górę i praktycznie przeleciał nad Francuzem, ładując piłkę z impetem do kosza. 218 cm wzrostu Weisa nie okazały si...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA