fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aleksander Fiut. Czesław Miłosz i kompleks Witolda Gombrowicza

Aleksander Fiut
EAST NEWS, Damian Klamka Damian Klamka
Dla Czesława Miłosza Witold Gombrowicz był bodaj największym intelektualnym problemem. Do końca życia na przemian fascynował go, drażnił, niepokoił, ale i bawił. Nawet przed śmiercią schorowany poeta kazał sobie czytać „Opętanych" i zaśmiewał się przy tej lekturze – mówi Janowi Bończy-Szabłowskiemu badacz literatury - mówi prof. Aleksander Fiut.

Plus Minus: Pod koniec lipca minęło pół wieku od śmierci Witolda Gombrowicza, a kilka dni temu 15 lat od od śmierci Czesława Miłosza. I co? I nic. Wszyscy jesteśmy pochłonięci okrągłą rocznicą wybuchu wojny i półokrągłą Powstania Warszawskiego.

Zawsze można powiedzieć, że takie jubileusze jak rocznica urodzin czy śmierci pisarza mogą być okazją do zbiorowego bicia piany, która bywa czasem kwaśna i nie zawsze nadaje się do urodzinowego tortu. Co zaś się tyczy Gombrowicza, to wydaje mi się, że warto spojrzeć na niego z dzisiejszej perspektywy bez względu na jubileusz, doceniając jego dorobek artystyczny. Bo niewątpliwie to – obok Czesława Miłosza – drugi genialny pisarz polski XX wieku.

Porozmawiajmy więc o Gombrowiczu z perspektywy Czesława Miłosza. Co prawda obaj, choć się znali i chyba wzajemnie cenili, nie lubiliby takich porównań.

Miłosz napisał kiedyś: „Gdyby nie emigracja, to nikt by mnie z Gombrowiczem nie porównywał". To prawda,...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA