fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzeczpospolita wyobrażona

materiały prasowe
Jest koniec drugiej dekady XXI wieku. Polska, która dzięki przypadkowi oraz pomocy Anglii i Francji wygrała w 1939 r. wojnę z Niemcami, jest regionalnym mocarstwem. Zachód wpompował w kraj nad Wisłą gigantyczne środki, za które Polska zmodernizowała się infrastrukturalnie, pozostając jednak państwem autorytarnym. W miarę upływu lat relacje między aliantami się pogarszają. Mocarstwa stawiają Polsce ultimatum – jeśli rząd nie zakończy wojny domowej, którą prowadzi na swoich wschodnich rubieżach, nastąpi koniec sojuszu i początek interwencji militarnej. Postsanacyjna wierchuszka nie zamierza jednak ulec szantażowi i oddać choćby guzika.

Na tak oto zarysowanym tle rozgrywa się kryminalna intryga. Franciszek Kary – postać z bogatą i niezbyt chwalebną przeszłością, usiłuje sprostać roli detektywa z powieści noir i odnaleźć seryjnego mordercę Hieroglifa. Ot, typowa powieść detektywistyczna, w której bohater prowadzi śledztwo, posługując się metodą dedukcji (w tym przypadku raczej intuicji).

Nie w przemyślanej fabule, języku czy konstrukcji bohatera objawia się jednak największa wartość książki Szczerka. Jej walor określa komplementarność świata, jaki wykreował autor. Szczerek stworzył bowiem nową wersję współczesnej Polski będącej bezpośrednim przedłużeniem II Rzeczypospolitej. Nie jest to jednak kraj wyciągnięty z zamrażarki, którą w istocie była PRL – tu wszystko przeszło naturalną ewolucję uwzględniającą zmieniające się z biegiem dekad uwarunkowania kulturowe. Przenikają się tu harmonijnie stare i nowe idee, a Szczerek wydaje się znakomicie bawić historiozofią, zastanawiając się nad sensem dzi...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA