fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jazzowe grzyby w kryminalny barszcz

Reporter
Ta powieść nie jest kryminałem. Albo inaczej: jest nie tylko kryminałem. Jest opowieścią o polskim jazzie. O Warszawie. O latach 60. XX wieku" – pisze w posłowiu do swojej najnowszej powieści Mariusz Czubaj, poczytny i ceniony autor kryminałów, a prywatnie kulturoznawca, profesor nadzwyczajny warszawskiego Uniwersytetu SWPS.

I faktycznie, „Około północy" ma w sobie freejazzową lekkość i energię, a czasem wręcz brawurę. Zresztą główny bohater jest jazzowym muzykiem, kontrabasistą, który noc w noc dźwiga na plecach wielką „skorupę" futerału, kursując pomiędzy klitką na Pradze a knajpami, nocnymi klubami i domami kultury, gdzie chałturzy. „Około północy" to także powieść z kluczem, dodajmy, ale kluczem schowanym niezbyt głęboko, gdzieś tak pomiędzy wycieraczką a doniczką. Postacie drugiego planu, mimo pozmienianych niekiedy personaliów, są oczywiste, choćby pisarz bokser Andrzej Brycht, aktor i kompozytor Adam Pawlikowski czy niewidomy pianista Mieczysław Kosz.

Mamy tu więc kalejdoskop peerelowskiej bohemy z pogranicza świata muzyki, literatury i filmu. I mamy zbrodnie. Giną kolejno młode dziewczyny, choć pogrzebów jest więcej, bo powieść rozpoczyna śmierć muzyka Krzysztofa Komedy w kwietniu 1969 roku (we wtorek, 23 kwietnia, minie 50 lat), a kończy wiadomość o śm...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA