fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Strajk nauczycieli da się złamać, ale co dalej?

Reporter
Obóz rządzący, przekonany, że przynosi Polakom szczęście i dobrobyt, z reguły odmawia dyskusji o aspiracjach tej czy innej grupy, a gdy ta dopomina się o swoje zbyt energicznie, zostaje uznana za motywowane politycznie narzędzie spisku.

Pewien profesor z Lublina był zawsze zwolennikiem prawicy. Z PiS zaczął się różnić na tle stosunku do reformy szkolnictwa wyższego zafundowanej uczelniom przez Jarosława Gowina, teraz jest bardzo krytyczny z powodu podejścia tego rządu do konfliktu z nauczycielami. „O reformie szkół wyższych dało się z nimi jeszcze rozmawiać. Teraz to wygląda, jakby oszaleli" – tak opisał ostatnio swoje wrażenia na Facebooku.

Nie lepiej się dogadać?

Jednak politycy PiS nie uważają się za szalonych. Przeciwnie, po początkowej niepewności w otoczeniu premiera Morawieckiego panuje atmosfera triumfu. Wyczytali powód do niej w nieustannie zamawianych badaniach. Wynika z nich, że nastawienie opinii publicznej się chwieje. Że poparcie dla strajkujących słabnie także w grupach sympatyzujących z opozycją.

Trudno się dziwić, skoro Sławomir Broniarz zdecydował się użyć maturzystów jako swoistych zakładników. Może był na to skazany, może nie, ale trudno oczekiwać na to mas...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA