fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Chantal Delsol: Macron nie będzie się modlił

Macron i jego ludzie nigdy nie będą się modlić. Emocje z powodu pożaru Notre dame nie mają nic wspólnego z duchowością
EAST NEWS
Dla przeciętnego Francuza katolicy są przede wszystkim odpowiedzialni za inkwizycję, za setki lat opresji, tortury, za kontrolowanie systemu edukacji, szpitali. I nie wolno się dziś zbytnio nad nimi użalać, bo znowu wypłyną na powierzchnię - mówi Chantal Delsol, francuska filozof polityki.

Plus Minus: Gdy w nocy z poniedziałku na wtorek Emmanuel Macron stanął przed płonącą Notre Dame, był wyraźnie wstrząśnięty. Wyrwało mu się z ust: „Oto ginie część z nas". Uznał, że dziedzictwo chrześcijaństwa należy jednak do tożsamości Francji? Uwierzył?

Bardzo bym chciała, aby tak rzeczywiście było. Gdyby w tych dniach Francuzi odkryli na nowo duchowość, gdyby zaczęła ich ona na nowo jednoczyć po tylu miesiącach konfliktów, dramat Notre Dame przyniósłby coś dobrego. Ale Francja jest krajem na wskroś ateistycznym. Dlatego bardzo w to wątpię.

To była więc poza, a nie odruch serca?

Nie, nie, to było autentyczne. Ale Macron działał z impulsu, rzekłabym, postmodernistycznego humanitaryzmu. A to nie ma nic wspólnego z duchowością. Chodzi o inną logikę: mam wielkie serce, które bije bardzo głośno. Kocham mój kraj, jego zabytki, oczywiście też Notre Dame. Ale mówiąc szczerze, to wszystko nie jest zbyt głębokie.

A te tysiące młody...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA