Sikorski nie chciał zdradzić, który z kandydatów startujących w wyborach na przewodniczącego PO zyska jego głos.

Zapewnił jedynie, że paleta kandydatów jest bardzo dobra, a każdy z nich ma "olbrzymie zalety" i duże szanse na zdynamizowanie działań opozycji w celu odebrania władzy PiS.

Jak dotąd zamiar walki o stanowisko szefa PO zgłosili Joanna Mucha, Bartosz Arłukowicz, Borys Budka i Bogdan Zdrojewski.

Nie wiadomo, że na rywalizację z nimi zdecyduje się obecny przewodniczący, Grzegorz Schetyna.

Sikorski odradzałby mu jednak start. Gość "Faktów po Faktach" jest zdania, że Schetyna ma "olbrzymie zasługi: stworzył Koalicję Europejską, doprowadził do połączenia środowisk PO i Nowoczesnej, ale "przegrana w wyborach do Sejmu nie była sukcesem".

Sikorski jest zdania, ze gdyby Schetyna ustąpił młodym, "to będzie mu to zapamiętane w zbiorowej świadomości Platformy jako wyraz troski o partię i o europejską Polskę".

Europoseł podkreślił, że Schetyna szefuje PO w bardzo trudnym okresie, podczas "autorytarnych zapędów partii rządzącej i wykorzystania wszystkich rezerw finansowych u szczytu koniunktury".

Wybory przewodniczącego PO odbędą się 25 stycznia.