Kopacz powiedziała, że gdy była premierem, to nie miała żadnych wypadków jadąc w kolumnie BOR. Dodała, że raz leciała wojskowym samolotem CASA, ale był to służbowy lot związany z wojskiem. - Tym, którzy korzystają z ochrony BOR radziłabym żeby nie rezygnowali z doświadczonych kierowców – mówiła była premier.
- W ogóle nie powinno dojść do takiego wypadku – uważa Kopacz. - Słyszę, że zmiana nazwy (BOR-red.) sprawi, że pani premier i marszałkowie będą bezpieczni.
Według gościa PiS zwalnia wszystkich, w każdej instytucji, którzy współpracowali z poprzednią władzą. - Wszyscy ci, którzy pracowali z poprzednim rządem są naznaczeni – mówiła Kopacz. - Nie wymieniałam szefów kancelarii, gdy byłam marszałkiem. Nie wymieniałam ludzi w departamentach, gdy byłam ministrem zdrowia.
Kopacz wróciła do tematu wypadku premier Beaty Szydło. Jej zdaniem nie wszyscy świadkowie wydarzenia są równie ważni dla władzy. - Ci, którzy nie słyszeli sygnałów dźwiękowych, nie są równie ważni – mówiła była premier.
Kolejnym wątkiem było poparcie PO. W dniu wyborów wynosiło ono 24 proc., natomiast w najnowszym sondażu IBRiS wynosi ono 17 proc. - Ciężko pracujemy nad tym, żeby mieć ponad 30 proc. poparcia przed następnymi wyborami – zapowiedziała Kopacz.
- Takie wystąpienie jak wczorajsze Jarosława Kaczyńskiego sprawi, że to poparcie będzie topniało – powiedziała Kopacz o wystąpieniu prezesa PiS, podczas debaty nad wnioskiem o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. - Teraz Kaczyński podzielił Polskę na panów i plebs – dodała.
Według byłej premier ministrowie w rządzie PiS osłabiają pozycję Polski w Europie. - Ci ludzie obniżają naszą rangę, którą budowaliśmy wiele lat – powiedziała Kopacz.
- To wstyd dla rządzących, którzy tego poparcia nie dadzą – mówiła Kopacz o ewentualnym braku poparcia dla Donalda Tuska, którego nie chce udzielić polski rząd.
- Dziś jeździmy po kraju, rozmawiamy z ludźmi, prezentujemy swoje pomysły – mówiła o planach PO.
Była premier i minister zdrowia skrytykowała ustawę o sieci szpitali, którą chce wprowadzić Sejm. - Ona jeszcze nie weszła i mam nadzieję, że nie wejdzie – powiedziała Kopacz. - Sieć szpitali to ustawa, która będzie utrudniać pacjentom dostęp do szpitali, a nie zwiększać ten dostęp. Na pewno będzie mniej oddziałów w szpitalach, a na pewno niej szpitali – dodała.