fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Zieleniecki: chcemy zrównać umowy pod względem składek ZUS

Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej
materiały prasowe
Chcemy zrównać umowy pod względem płaconych od nich składek – mówi wiceminister pracy, Marcin Zieleniecki.

Rz: Prezydencki projekt obniżający wiek emerytalny trafił do Sejmu. W uzasadnieniu są zalecenia, by uszczelnić system poboru składek, zmienić zasady oskładkowania umów. Jakich zmian możemy się spodziewać?

Marcin Zieleniecki: Z naszych szacunków wynika, że obniżenie wieku emerytalnego przyniesie w najbliższych latach wydatki od 3 do 7 mld zł rocznie. Dlatego musimy zapewnić dodatkowe źródła finansowania świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Trzeba spojrzeć na przepisy o tzw. zbiegu tytułów do ubezpieczeń. Obecnie, jeśli ktoś ma dwa etaty, to z obu płaci pełne składki do ZUS. Nie widzę powodu, by osoba, która ma etat i prowadzi równolegle działalność gospodarczą, nie płaciła od niej składek na ubezpieczenia społeczne.

Od 1 stycznia 2016 r. składki z kilku umów-zleceń mają być płacone od co najmniej minimalnego wynagrodzenia. Czy to nie wystarczy?

Moim zdaniem to niewielki kroczek i trzeba pójść dalej w kierunku zrównania różnych umów pod względem wysokości płaconych od nich składek na ubezpieczenia emerytalno-rentowe. Nie chodzi o to, by ktokolwiek płacił dodatkowe składki, lecz jedynie o to, by nie można było uciekać poza obecny system.

Spodziewam się, że przedsiębiorcy głośno zaprotestują przeciw takim rozwiązaniom.

Zapłata składek ZUS od wszystkich przychodów leży w interesie zarówno publicznym, jak i indywidualnym każdego ubezpieczonego. Najniższe świadczenie przyznane przez ZUS w październiku 2015 r. wyniosło 99 gr miesięcznie. Możemy się tylko domyślać, że taka osoba bardzo krótko opłacała składki na ubezpieczenia społeczne. Na tym przykładzie widać, że państwo powinno zmuszać obywateli do przezorności. Tymczasem koszt ubezpieczenia społecznego jest różny dla różnych form działalności zarobkowej. Naturalną konsekwencją jest więc szukanie przez przedsiębiorców tańszych rozwiązań. Musimy reagować na przypadki unikania opłacania składek do ZUS. Nie chodzi tu więc tylko o zmniejszanie deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale także o zapewnienie emerytom bezpieczeństwa finansowego. Jeśli nie będą płacili dzisiaj składek, w przyszłości mogą się spodziewać bardzo niskich świadczeń.

Zatrudnieni i przedsiębiorcy mają się liczyć z tym, że będą płacić składki od całości przychodów ze zleceń, działalności gospodarczej?

Ustawodawca stosuje obecnie uproszczone zasady i prowadzący pozarolniczą działalność opłacają składki de facto w zryczałtowanej kwocie. Zdaję sobie sprawę, że w przypadku prowadzących działalność problemem może być ustalenie wysokości rzeczywistego dochodu podlegającego oskładkowaniu. Przedsiębiorcy mogą bowiem wpływać na wysokość dochodu generowanego przez firmę, potrącając różne, zmienne koszty jej prowadzenia. Wydaje mi się jednak, że warto podjąć próbę opracowania takiego systemu. Dzięki temu system ubezpieczeń społecznych będzie równo traktował wszystkich ubezpieczonych bez względu na podstawę ich zatrudnienia.

Co powstrzyma wtedy polskich przedsiębiorców przed ucieczką z ubezpieczeniem za granicę?

Współpracujemy już z zagranicznymi ubezpieczycielami. Trwają kontrole sprawdzające, czy taka zagraniczna praca rzeczywiście jest świadczona, czy też jest to fikcja mająca na celu ominięcie obowiązku zapłaty składek. Zagraniczni ubezpieczyciele zaczęli sobie zdawać sprawę, że napływające do nich składki polskich przedsiębiorców zaczynają rodzić obowiązek wypłaty świadczeń, szczególnie na pokrycie opieki medycznej udzielanej w Polsce.

A co z umowami o dzieło?

Jeżeli umowa o dzieło jest zawierana regularnie, a wykonywana na jej podstawie praca stanowi źródło utrzymania danej osoby, to nie widzę powodu, aby dochód uzyskiwany z takiej pracy było zwolniony z obowiązku składkowego. Mam natomiast świadomość, że umowa o dzieło ma swoją specyfikę. Jest umową rezultatu, a nie starannego działania. Wykonanie zobowiązań skutkuje rozwiązaniem umowy. Problem może stanowić ustalenie okresu ubezpieczenia związanego z wykonywaniem pracy na podstawie takiej umowy. Nadużywanie formuły umowy o dzieło prowokuje jednak do zmiany przepisów w obszarze ubezpieczeń społecznych.

A może sposobem na obniżenie deficytu ZUS jest ograniczenie przywilejów górników i rolników?

Warunki nabycia prawa do emerytury w systemie powszechnym oraz w systemie ubezpieczenia społecznego rolników są obecnie zbliżone. Oba systemy różnią się przede wszystkim sposobem finansowania składek. Sytuacja materialna polskich rolników stanowi uzasadnienie funkcjonowania odrębnego systemu ubezpieczenia społecznego. Taka odrębność występuje także w innych krajach. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej nie jest jednak właściwym adresatem pytania o ewentualne zmiany w systemie rolniczym.

Jeśli chodzi o górników, to osobom, które proponują zmiany w systemie emerytalnym dla tej grupy zawodowej, proponuję zjechać na dół do kopalni i na własnej skórze przekonać się, w jakich warunkach pracują górnicy. Wymowne są także statystyki dotyczące przeciętnej długości życia górników, liczby i charakteru wypadków przy pracy oraz chorób zawodowych w tej grupie zawodowej.

Dlatego właśnie nie planujemy zmiany zasad wypłaty świadczeń dla górników.

—rozmawiał Mateusz Rzemek

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA