W głowach niektórych polityków i publicystów po obu stronach granicy wojna już trwa. Wojna niemiecko-polska, a relacje na jej temat są bogato inkrustowane porównaniami z Kulturkampfem, Trzecią Rzeszą i Putinem.
Ktoś mógłby stwierdzić, że w wielu głowach trwa też wojna polsko-polska, a Niemcy się po prostu w nią angażują po jednej ze stron, ale byłoby to uproszczenie. Konflikt, który w Polsce ma charakter partyjny i środowiskowy, po przeniesieniu za granicę niebezpiecznie staje się konfliktem między narodami i państwami. Negatywne emocje, które rodzą się między Polską a Niemcami, nie odróżniają potencjalnego wyborcy PiS od zwolennika Nowoczesnej czy PO.