fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

.Nowoczesna

Petru na Maderze: Lepszy skok w bok niż kłamstwo

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Gdyby lider Nowoczesnej przyznał się do nowego związku w styczniu, spadek notowań partii mógłby być niższy.

Sylwestrowy wyjazd na Maderę Ryszarda Petru i Joanny Schmidt ma ciąg dalszy. Kilka dni temu posłanka Nowoczesnej oświadczyła, że jest w związku z Petru od października. Zaznaczyła, że była już wtedy po rozwodzie, a Petru w separacji. Na ostateczne rozstanie z żoną lider Nowoczesnej zdecydował się teraz. Jego rozwód jest obecnie w toku.

Nieoficjalnie mówi się o tym, że ujawnienie szczegółów związku jest przemyślane. Ma ono na celu ocieplenie wizerunku Petru i poprawienie dramatycznie niskich notowań Nowoczesnej zgodnie z zasadą, że romantyczne historie o wielkiej miłości zawsze przyjmowane są pozytywnie.

– To są plotki – komentuje posłanka Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus. – 21 maja odbędzie się nasz kongres, nowe otwarcie, podczas którego przypomnimy wyborcom nasz program i przedstawimy nowe inicjatywy ustawodawcze – tłumaczy.

Szczegółów jednak zdradzić nie chce. – Mogę jedynie powiedzieć, że nie wszystkie przygotowane przez nas projekty będą dotyczyły spraw gospodarczych – mówi.

Zdaniem ekspertów przypominanie teraz o wycieczce na Maderę i tłumaczenie, że w jej tle było wielkie uczucie, jest spóźnione. I nie wpłynie na lepsze postrzeganie partii.

– Ludzi drażni hipokryzja. Gdyby Petru tuż po powrocie powiedział otwarcie, że się zakochał, byłaby szansa, że wyborcy puściliby w niepamięć to potknięcie. Teraz jest już na to za późno – mówi dr Sergiusz Trzeciak, specjalista od marketingu politycznego.

Ekspert przypomina historię burmistrza Mikołowa Stanisława Piechula, który w lutym tego roku opublikował na Facebooku informację o romansie ze swoją asystentką. „Jestem w niej po uszy zakochany" – napisał burmistrz. I choć po tym wyznaniu przetoczyła się w gminie burza, takie postawienie sprawy ucięło plotki.

Również prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny, uważa, że przyznanie się do miłości mogło obrócić się na korzyść Petru. – Ci, którzy przeżyli wielkie uczucie i wiedzą, do czego jest zdolny zakochany człowiek, próbowaliby go w danym momencie zrozumieć – wyjaśnia.

Nie wiadomo jednak, w jaki sposób tak szczere wyznania wpłyną na ich późniejszą karierę polityczną. – Niektórych polityków może to pogrążyć. Dla przypomnienia, związek Kazimierza Marcinkiewicza z Isabel całkowicie pogrzebał jego szanse na powrót do polityki – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

W Mikołowie zebrano ponad dwa tysiące podpisów w sprawie referendum o odwołania burmistrza.

Jak będzie z Petru? – Tak jak z Marcinkiewiczem albo gorzej. Tym bardziej że kryzys w Nowoczesnej sięga głębiej – mówi Chwedoruk. I dodaje, że szansą dla partii Petru jest jedynie spektakularna porażka w obozie Platformy. Sama miłość tu nie pomoże.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA