Reklama

Petru na Maderze: Lepszy skok w bok niż kłamstwo

Gdyby lider Nowoczesnej przyznał się do nowego związku w styczniu, spadek notowań partii mógłby być niższy.

Aktualizacja: 11.05.2017 22:13 Publikacja: 10.05.2017 19:31

Petru na Maderze: Lepszy skok w bok niż kłamstwo

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Sylwestrowy wyjazd na Maderę Ryszarda Petru i Joanny Schmidt ma ciąg dalszy. Kilka dni temu posłanka Nowoczesnej oświadczyła, że jest w związku z Petru od października. Zaznaczyła, że była już wtedy po rozwodzie, a Petru w separacji. Na ostateczne rozstanie z żoną lider Nowoczesnej zdecydował się teraz. Jego rozwód jest obecnie w toku.

Nieoficjalnie mówi się o tym, że ujawnienie szczegółów związku jest przemyślane. Ma ono na celu ocieplenie wizerunku Petru i poprawienie dramatycznie niskich notowań Nowoczesnej zgodnie z zasadą, że romantyczne historie o wielkiej miłości zawsze przyjmowane są pozytywnie.

– To są plotki – komentuje posłanka Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus. – 21 maja odbędzie się nasz kongres, nowe otwarcie, podczas którego przypomnimy wyborcom nasz program i przedstawimy nowe inicjatywy ustawodawcze – tłumaczy.

Szczegółów jednak zdradzić nie chce. – Mogę jedynie powiedzieć, że nie wszystkie przygotowane przez nas projekty będą dotyczyły spraw gospodarczych – mówi.

Zdaniem ekspertów przypominanie teraz o wycieczce na Maderę i tłumaczenie, że w jej tle było wielkie uczucie, jest spóźnione. I nie wpłynie na lepsze postrzeganie partii.

Reklama
Reklama

– Ludzi drażni hipokryzja. Gdyby Petru tuż po powrocie powiedział otwarcie, że się zakochał, byłaby szansa, że wyborcy puściliby w niepamięć to potknięcie. Teraz jest już na to za późno – mówi dr Sergiusz Trzeciak, specjalista od marketingu politycznego.

Ekspert przypomina historię burmistrza Mikołowa Stanisława Piechula, który w lutym tego roku opublikował na Facebooku informację o romansie ze swoją asystentką. „Jestem w niej po uszy zakochany" – napisał burmistrz. I choć po tym wyznaniu przetoczyła się w gminie burza, takie postawienie sprawy ucięło plotki.

Również prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny, uważa, że przyznanie się do miłości mogło obrócić się na korzyść Petru. – Ci, którzy przeżyli wielkie uczucie i wiedzą, do czego jest zdolny zakochany człowiek, próbowaliby go w danym momencie zrozumieć – wyjaśnia.

Nie wiadomo jednak, w jaki sposób tak szczere wyznania wpłyną na ich późniejszą karierę polityczną. – Niektórych polityków może to pogrążyć. Dla przypomnienia, związek Kazimierza Marcinkiewicza z Isabel całkowicie pogrzebał jego szanse na powrót do polityki – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

W Mikołowie zebrano ponad dwa tysiące podpisów w sprawie referendum o odwołania burmistrza.

Jak będzie z Petru? – Tak jak z Marcinkiewiczem albo gorzej. Tym bardziej że kryzys w Nowoczesnej sięga głębiej – mówi Chwedoruk. I dodaje, że szansą dla partii Petru jest jedynie spektakularna porażka w obozie Platformy. Sama miłość tu nie pomoże.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Polityka
Jak rumuńscy eksperci wspierali Karola Nawrockiego. Dziennikarskie śledztwo odsłania kulisy
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Dezerterzy nie zdali egzaminu z demokracji. Idziemy dalej
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama