fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Notowania

Mała podaż obligacji podbiła ich ceny

Fotorzepa/Marta Bogacz
Ministerstwo finansów sprzedało w piątek obligacje skarbowe, w tym papiery 30-letnie, łącznie za 3 mld zł. Tak niewielka podaż korzystnie wpłynęła na ceny.

Sprzedaż bez problemów osiągnęła maksimum, które resort zaplanował na piątkową aukcję. Inwestorzy zgłosili bowiem popyt na papiery o wartości 6,2 mld zł. Popyt przewyższył więc sprzedaż o 106 proc. Średnio na tegorocznych aukcjach sprzedaży obligacji wskaźnik ten wynosił 97 proc., co i tak było wynikiem bardzo wysokim na tle poprzednich lat.

MF oferowało na jedynym w czerwcu przetargu sprzedaży aż sześć serii obligacji. Największym wzięciem cieszyły się stałokuponowe pięciolatki PS0422 (popyt sięgnął 1,8 mld zł) oraz zerokuponowe dwulatki OK0419 (1,5 mld zł). Popyt na 30-latki o stałym oprocentowaniu WS0447 na poziomie 4 proc., sprzedawane w tym roku po raz drugi, wyniósł 350 mln zł.

Minimalna cena sprzedaży dwulatek wyniosła 966,2 zł, a odpowiadająca jej maksymalna rentowność 1,86 proc. Ekonomiści banku Pekao spodziewali się rentowności „lekko poniżej 1,90 proc.".

Maksymalne rentowności pięcio-, dziesięcio- i trzydziestolatek wyniosły odpowiednio 2,59 proc., 3,13 proc. oraz 3,51 proc. Dla porównania, eksperci Pekao spodziewali się wyników na poziomie 2,60 proc., 3,18 proc. oraz 3,55 proc.

W lutym, gdy MF zaoferował serię WS0447 po raz pierwszy, maksymalna rentowność wynosiła aż 4,26 proc.

Jak tłumaczył w raporcie przedaukcyjnym Arkadiusz Urbański, ekonomista z Pekao, popytowi na polskie obligacje skarbowe sprzyjają obecnie zarówno czynniki zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Te pierwsze to umiarkowany cykl normalizacji stóp w USA oraz łagodna polityka pieniężna EBC. Te drugie to m.in. wyhamowanie inflacji, perspektywa braku zmian stóp NBP w kolejnych kwartałach oraz ograniczenie podaży długu w najbliższych miesiącach.

Na przetargach do końca kwietnia resort finansów sprzedawał obligacje o wartości od 5 do nawet 9 mld zł. Piątkowa aukcja była już drugą, po majowej, gdy podaż była zdecydowanie mniejsza.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA