fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Jak najem krótkoterminowy wypacza wspólnoty mieszkaniowe

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
W wielu blokach rządzą pełnomocnicy właścicieli mieszkań, a ci ostatni w ogóle nie interesują się swoją własnością.

Dzieje się tak, ponieważ coraz więcej mieszkań kupuje się tylko na lokatę kapitału, a następnie wynajmuje za pośrednictwem firm, które się w tym specjalizują. Taka firma dostaje pełnomocnictwo od właściciela mieszkania i robi, co chce. Często nie interesują się bieżącymi sprawami wspólnoty mieszkaniowej. Jej pracownicy nie przychodzą na zebrania. Rolą takiej firmy jest bowiem zarabianie na najmie.

Cierpią na tym właściciele lokali, którzy mieszkają w budynku na stałe. Trudno im bowiem dobrze zarządzać budynkiem. A przeprowadzenie remontu czy ustalenie wysokości zaliczek bywa nie lada wyzwaniem. Niezbędne są bowiem uchwały.

– Decyzje we wspólnocie podejmują właściciele albo ich pełnomocnicy. Jeżeli większość przyjdzie na zebranie, to uchwałę uda się podjąć, a brakujące głosy można później pozbierać np. drogą korespondencyjną – tłumaczy Jacek Łapiński, zarządca nieruchomości. – Gorzej, gdy nie ma odpowiedniej frekwencji na zebraniu, a tak niestety zdarza się bardzo często. Wtedy jest źle – podkreśla.

Czytaj także:

Jedynym wyjściem z sytuacji jest wówczas pomoc sądu. Na wniosek wspólnoty mieszkaniowej może on ustanowić zarządcę przymusowego. Jest to jednak droga przez mękę. Dlatego w praktyce bardzo rzadko do tego dochodzi. Mało komu bowiem udaje się przebrnąć przez proceduralne wymogi.

Niektóre wspólnoty tworzą regulaminy lub statuty. Mają charakter prawa wewnętrznego wspólnoty. Właściciele powinni się do niego stosować. Jeżeli tego nie robią, naruszają w sposób rażący lub uporczywy porządek domowy. Wspólnota może żądać sprzedaży lokalu na licytacji. Ale w praktyce rzadko z tego uprawnienia korzysta. Taką uchwałę z zakazem najmu właściciel może próbować podważyć w sądzie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to się uda. Dlaczego? Okazuje się, że najem krótkoterminowy lokali może być uznany za zmianę sposobu użytkowania lokalu, a to wymaga załatwienia formalności budowlanych i zgody wspólnoty. Jedna z krakowskich wspólnot mieszkaniowych przyjęła regulamin porządku domowego. Przewidywał on m.in., że jeżeli z mieszkania dłużej niż siedem dni za zgodą właściciela korzysta inna osoba, to ma on obowiązek podać zarządowi jej numer telefonu. Inaczej ponosi odpowiedzialność za ewentualne szkody mogące wyniknąć z braku takiej informacji. Właściciele przyjęli też uchwałę zabraniającą najmu krótkoterminowego, w tym o charakterze hotelowym, działalności rozrywkowej, produkcyjnej oraz hodowli zwierząt. Wspólnota mieszkaniowa przegrała. Sąd Apelacyjny w Krakowie przesądził, że wspólnota ma prawo sprzeciwiać się zmianie przeznaczenia części wspólnych nieruchomości.

A najem krótkoterminowy jest świadczony w lokalu, a nie w częściach wspólnych nieruchomości. Nie wolno go więc zakazywać w uchwale.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA