fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Frankowicz wygrał spór o PIT od umorzonego kredytu - wyrok NSA

Adobe Stock
Sprawiedliwość społeczna powinna być elementem oceny w sprawach o ulgi w spłacie zaległości.

W środę Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok, który może stać się kamieniem milowym w sprawach przyznawania przez fiskusa tzw. ulg uznaniowych, czyli umarzania i odraczania zaległości podatkowych. Wynika z niego jasno: oceniając, czy ulga się należy, fiskus powinien baczyć na poczucie sprawiedliwości społecznej.

Frankowa katastrofa

Orzeczenie ma duże znaczenie także dlatego, że jest pokłosiem wywołujących emocje kredytów frankowych. Podatnik, którego sprawą zajmował się NSA, był jedną z ich ofiar. Gdy kurs waluty zaczął iść w górę, a raty dwóch kredytów hipotecznych rosnąć, wpadł w spiralę zadłużenia. Jedynym ratunkiem okazało się oddanie bankowi mieszkań za zwolnienie z reszty długu.

Wydawało się, że porozumienie z bankiem z 2013 r. to koniec kłopotów. Mężczyzna nie przewidział jednak, że po umorzeniu kredytu o swoje upomni się skarbówka. Tak się stało, gdy w 2018 r. fiskus wystawił mu rachunek w PIT na prawie 100 tys. zł zaległości plus ponad 30 tys. zł odsetek.

Tak właśnie podatnik wpadł z deszczu pod rynnę. Wystąpił o umorzenie długu. Tłumaczył, że nie był świadom skutków umorzenia kredytu. Co istotne, z inicjatywy Związku Banków Polskich od 2015 r. minister finansów korzysta z zaniechania poboru podatku od umorzonych kredytów. Ostatnie rozporządzenie podtrzymuje je do końca 2021 r. W ocenie podatnika egzekwowanie jego długu doprowadzi więc do wielkiej niesprawiedliwości społecznej.

Podatnik wskazał, że choruje na przewlekłe choroby. Ratował się innymi kredytami, co tylko pogłębiło problemy. Podkreślał, że nie ma żadnych innych długów wobec państwa. W swej sprawie występował do prezydenta, ministra finansów, rzecznika praw obywatelskich (RPO przyłączył się do sprawy). Z odpowiedzi wynikało zaś, że ostatnią deską ratunku dla niego jest umorzenie, a zaniechanie poboru podatku w sytuacji frankowiczów podyktowane jest ochroną interesów rzeszy kredytobiorców.

Fiskus umorzył odsetki, ale rezygnować z podstawowego długu nie zamierzał. Owszem, zgodził się, że sytuacja finansowa podatnika nie pozwala mu uregulować podatku nawet w ratach. Jak jednak tłumaczyli urzędnicy, jest młody, osiąga stały niewielki dochód i nie utracił możliwości zarobkowania. Umorzenie byłoby zatem przedwczesne i ogólnie nie leży w interesie publicznym.

Na takim podejściu suchej nitki nie zostawił najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Wytknął, że fiskus ma świadomość, w jakiej sytuacji są frankowicze, i właśnie dlatego zaniechał poboru podatku. Skarżący także padł ofiarą kredytu we frankach. A skoro fiskus dopatrzył się podstaw do umorzenia mu odsetek, to czemu nie zaległości głównej?

Do tej krytyki swoją cegiełkę dorzucił NSA. Nie tylko zgodził się, że stanowisko fiskusa jest wewnętrznie sprzeczne. Zwrócił też uwagę, że antycypacja możliwości poprawy sytuacji podatnika nie uwzględnia kilku kwestii.

Po pierwsze, jeśli bank umarza dług, to wszechstronnie prześwietla sytuację kredytobiorcy, także na przyszłość. Gdyby uznał, że są szanse na spłatę, toby tak łatwo nie odpuścił. Po drugie, fiskus ocenia sytuację podatnika na moment orzekania. W spornej sprawie wiadomo było, że nie poprawiała się co najmniej od 2014 r. Choruje przewlekle, co nie rokuje całkowitego wyzdrowienia i ogranicza zarobkowanie. Samo umorzenie odsetek nie rozwiązuje problemu, bo będą one z powrotem narastać.

Ludzkie odczucia

Jak tłumaczyła sędzia NSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, gdy bank umarza dług osobom z powodu trudnej sytuacji, a państwo na tym zarabia, może to budzić negatywne odczucia społeczne. Te wszystkie okoliczności powinny być brane pod uwagę przy ocenie ważnego interesu podatnika i interesu publicznego. Przy czym interes publiczny przejawia się także w wypełnianiu funkcji sprawiedliwości i pogłębiania zaufania do państwa.

Przyznając lub odmawiając ulgi, fiskus musi sobie więc zadać pytanie, czy społecznie zostanie ona odebrana jako sprawiedliwa czy nie.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 1886/19

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Robert Krasnodębski , radca prawny, doradca podatkowy, partner w kancelarii Rymarz Zdort

Wyrok NSA jest ważny nie tylko dla frankowiczów, którym bank umorzył dług, a nie skorzystali z zaniechania poboru podatku. Ma ogromne znaczenie w ogóle dla stosowania instytucji umorzenia zaległości podatkowych, która nabrała aktualności zwłaszcza w dobie Covid-19. Dla wielu podatników, szczególnie tych, którzy nie mogą skorzystać z innych form wsparcia, umorzenie zaległości może być jedynym instrumentem umożliwiającym łagodzenie finansowych skutków pandemii w ich indywidualnych przypadkach. Trudności w jego uzyskaniu wynikają jednak m.in. z niedookreśloności przesłanek jego stosowania. Ważny interes podatnika i interes publiczny to klauzule generalne, a niestety interes publiczny zazwyczaj przeciwstawiany jest przez fiskusa właśnie interesowi indywidualnemu w kontekście równości i powszechności opodatkowania. Słusznie zatem sąd przypomniał urzędnikom, że przesłanki interesu publicznego i indywidualnego nie są sobie przeciwstawne. A ten pierwszy należy poddać analizie i ocenie także z punktu widzenia innych wartości wspólnych dla całego społeczeństwa, jak sprawiedliwość, zasady etyki i zaufanie do organów państwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA