fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Niepełnosprawni

Niepełnosprawni się liczą - analiza programów wyborczych

Fotorzepa, Robert Gardziński
Każdy z komitetów wyborczych przygotował ofertę dla osób wymagających szczególnej opieki i troski.

Świadczenia pieniężne, bony opiekuńcze, ulgi podatkowe, centra usług, urlopy dla opiekunów – to obietnice wyborcze komitetów dla osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin.

– Dobrze, że politycy dostrzegają wyborców z niepełnosprawnościami i coraz więcej miejsca poświęcają im w swoich programach – mówi Tomasz Przybysz-Przybyszewski z Fundacji Integracja.

Ulgi podatkowe

Prawo i Sprawiedliwość chce, by podatnicy utrzymujący bliskie osoby niepełnosprawne mogli więcej odliczyć od podatku. Rozszerzony zostanie katalog wydatków uprawniających do odliczenia. Partia zapowiada też nowelizację ustawy o PIT. Rodzice niepełnosprawnego jedynaka odliczą ulgę prorodzinną bez względu na kwotę uzyskiwanego przez nich dochodu.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiada też, że będzie stopniowo zwiększać wysokość dodatku pielęgnacyjnego. Obecnie wynosi 222 zł. Rozszerzy też programy „Opieka 75+" i „Posiłek w domu". Ten pierwszy polega na wsparciu finansowym mniejszych samorządów w świadczeniu usług opiekuńczych dla seniorów. Drugi również zakłada partycypację w kosztach, tym razem posiłków.

– W programie brakuje postulatu z programu sprzed czterech lat. PiS obiecywał wówczas przywrócenie świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych. Choć część osób uzyskuje prawo do świadczenia w sądzie, powinno się wyprostować przepisy dotyczące świadczeń i zrealizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego – ocenia Mirosław Sobolewski ze Stowarzyszenia Opiekunów Osób Niepełnosprawnych STOP Wykluczeniom.

Koalicja Obywatelska chce zaś wprowadzić czek opiekuńczy, który ma pozwolić sfinansować opiekę nad seniorem. Ma opiewać na kwotę do wysokości nawet połowy najniższego wynagrodzenia. Czek wypłacany będzie co miesiąc, gdy osoba bliska jest aktywna zawodowo. Jeśli osoba niesamodzielna nie ma nikogo bliskiego, sama otrzyma czek. Koalicja Obywatelska chce wprowadzić reguły określania stopnia niesamodzielności, a także nowy zawód – asystenta seniora z systemem certyfikacji i szkoleń.

Postuluje też wprowadzenie dwóch rodzajów urlopów. Pierwszy to 14-dniowe urlopy wytchnieniowe, by nabrać sił w trakcie długotrwałej opieki np. nad rodzicami. Koszty organizacji opieki podczas urlopu wytchnieniowego dla opiekuna poniesie państwo. Drugi rodzaj to 14-dniowy bezpłatny urlop opiekuńczy (lub praca w niepełnym wymiarze), gdy nagle coś niepokojącego dzieje się z bliską nam osobą starszą i potrzeba czasu na zorganizowanie opieki. Ma to zapobiec sytuacjom, w których na opiekę wykorzystywane są urlopy wypoczynkowe.

– Urlopy wytchnieniowe są niezbędne, by zapobiec wypaleniu opiekunów – mówi dr Paweł Kubicki, socjolog z SGH i członek inicjatywy „Chcemy całego życia".

– Nie ma tu jednak słowa o tym, kto ma zastąpić opiekuna, jeśli ten zachoruje – zauważa Mirosław Sobolewski.

Centra wsparcia

Koalicja postuluje też stworzenie sieci centrów rehabilitacji seniorów oraz domów dziennego pobytu i opieki nad osobami starszymi.

Powstanie centrów wsparcia samodzielności postuluje zaś Lewica. Ma być w każdej gminie i świadczyć kompleksowe usługi asystenckie i opiekuńcze dla osób osób niesamodzielnych z niepełnosprawnościami i osób starszych. Dzieciom ma zostać zagwarantowana edukacja włączająca. Również Lewica chce wprowadzić coroczne urlopy wytchnieniowe. W tym czasie podopieczni będą mieli zapewnione turnusy rehabilitacyjne. Zniesiony ma zostać zakaz aktywności zawodowej dla opiekunów pobierających świadczenia związane z opieką. System świadczeń finansowych dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów ma zostać uporządkowany. Niepełnosprawni dostaną minimum 2 tys zł.

PSL chce zaś wprowadzenia dodatku na rehabilitację w wysokości 500 zł dla wszystkich osób niepełnosprawnych, bez progu dochodowego. Świadczenie wychowawcze (tzw. 500+) zostanie podwyższone do 1000 zł na dziecko niepełnosprawne. PSL chce też premiować aktywność zawodową osób z niepełnosprawnościami. Premia miałaby zwiększać ich wynagrodzenie lub stanowić dodatek do samodzielnej działalności gospodarczej.

– Rozdawnictwo pieniędzy jest opłacalne z politycznego punktu widzenia, ale prowadzi do prywatyzacji usług skierowanych do osób niepełnosprawnych i podnosi ich koszt. Osoby z mniejszymi problemami dzięki takim świadczeniom sobie poradzą lepiej, natomiast takie wsparcie nie rozwiąże problemów osób całkowicie osób wymagających najbardziej intensywnego wsparcia – ocenia dr Kubicki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA