Muzyka

R Kelly znika ze Spotify?

Wikimedia Commons, Domena Publiczna
W ramach walki z szerzeniem mowy nienawiści, serwis muzyczny Spotify nie chce promować utworów muzyka.

Użytkownicy serwisu nadal będą mogli znaleźć muzykę artysty, ale Spotify nie będzie jej już jej aktywnie promować. Jego twórczość zostanie usunięta ze wszystkich list odtwarzania i rekomendacji należących do serwisu Spotify. „Usuwamy muzykę R Kelly ze wszystkich list odtwarzania i algorytmicznych rekomendacji Spotify, takich jak Discover Weekly" - poinformowano.

 

Sprawa ma związek z nową zasadą Spotify, dotyczącą mowy nienawiści. Firma opisuje je jako „treści, które wyraźnie promują, nawołują lub podżegają do nienawiści lub przemocy wobec osoby lub grupy osób w oparciu o różne cechy, w tym rasę, religię, tożsamość płciową, płeć, pochodzenie etniczne, narodowość, orientację seksualną lub niepełnosprawność. "

- Nie cenzurujemy treści z powodu zachowania artysty lub twórcy. Chcemy jednak, aby nasze decyzje redakcyjne odzwierciedlały nasze wartości - powiedział przedstawiciel Spotify. - Kiedy artysta lub twórca robi coś szczególnie szkodliwego lub nienawistnego, może to wpłynąć na sposób, w jaki pracujemy lub wspieramy tego artystę lub twórcę - zaznaczył.

Spotify od kilku miesięcy zachęca swoich użytkowników do zgłaszania treści, które według nich naruszają politykę dotyczącą treści szerzących nienawiść.

R Kelly był ostatnio w centrum kampanii #MuteRKelly, która wzywała do bojkotowania artysty w sprawie napaści na tle seksualnym. Hashtag został stworzony przez osoby, które organizowały protesty, mające na celu anulowanie koncertów muzyka.

R Kelly zaprzeczył oskarżeniom. W oświadczeniu przekazanym „Variety” stwierdzono, że „należy opierać się próbom publicznego zlinczowania czarnego człowieka".

Akcja #MuteRKelly wspierana jest między innymi przez ruch Time's Up, Lupitę Nyong'o czy Johna Legenda.

Źródło: BBC

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL