fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Czynsze będą gwałtownie spadać?

materiały prasowe
Czy skierowanie mieszkań dotychczas wynajmowanych na doby na rynek najmu długoterminowego spowoduje znaczące obniżenie stawek najmu?

Odpowiada Artur Kaźmierczak, partner współzarządzający Grupą Mzuri:

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, ale raczej nie, a właściwie -"nie znacząco". Z co najmniej dwóch przyczyn. Po pierwsze dlatego, że mieszkań na wynajem do niedawna krótkoterminowy jest relatywnie niewiele w stosunku do mieszkań wynajmowanych na długi okres.

Liczbę tych pierwszych szacuje się na 30-50 tys. w całej Polsce, tych drugich zaś na 1,1 mln. Problemem jest jednak to, że mieszkania wynajmowane na doby są dość mocno "skoncentrowane" - prym wiodą tutaj centra - Warszawa, Kraków i Gdańsk. W tych lokalizacjach wpływ zmiany przeznaczenia mieszkań może być wyraźny. Ale w niewielu innych. Rynki najmu długoterminowego są jednak bardzo lokalne.

Drugim powodem jest fakt niechęci, dla mnie niezrozumiałej, do konwersji przeznaczenia mieszkania. Mimo że przygotowaliśmy specjalną ofertę dla właścicieli mieszkań na doby, dość często spotykamy się z nieracjonalną preferencją utrzymywania mieszkania pustego, raczej niż przeznaczenia go na najem długoterminowy. Nie oznacza to, że czynsze nie spadną. Jeśli jednak tak się wydarzy, będzie to w większej mierze efektem powrotu studentów do domu czy masowego bezrobocia, niż napływu na rynek mieszkań dotychczas wynajmowanych przez booking.com.

A czy teraz czeka nas czas wielkich przecen i wyprzedaży mieszkań? Będą się ich pozbywać np. kupujący lokale na wynajem na doby?

Mieszkania wynajmowane na doby to dzisiaj upadły biznes, ale ich właściciele mogą łatwo skonwertować je na najem długookresowy. To z pewnością lepsze rozwiązanie niż sprzedaż z dużą przeceną. Nie spodziewam się na rynku szerokiej i głębokiej przeceny, przynajmniej nie teraz. Osoby, które kupiły mieszkania jako inwestycję długookresową, nie będą sprzedawać. Konsumenci, a więc osoby, które same mieszkają w swoim mieszkaniu, też nie masowo.

Deweloperzy są na dzisiaj generalnie wyprzedani, a wiele czasu upłynie zanim wprowadzą nowe oferty do sprzedaży, co wynika z kilku przyczyn, o których mówi się od dość dawna, a do których dzisiaj dołączył paraliż urzędów. Na rynek co prawda trafią mieszkania, które zostały kupione spekulacyjnie, w szczególności za pieniądze pożyczone na wysoki procent od osób prywatnych. Mogą też trafić nieruchomości, które przedsiębiorcy będą sprzedawać, by uratować swój biznes. Warto szukać takich okazji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA