fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Kiedy widok z okna słono kosztuje

Angel River
materiały prasowe
Średnia cena ofertowa apartamentu premium to 2,8 mln zł. Sporo więcej trzeba zapłacić za rezydencje.

- Jednej definicji nieruchomości premium jednak nie ma - podkreślają analitycy portalu Domiporta.pl. - Nie każde duże mieszkanie to apartament, a nie każdy apartament to nieruchomość premium - podkreślają.

- Rynek nieruchomości premium nie ma ściśle określonej definicji. Analogicznie jest z pojęciem „apartament". Brak standardów w tym zakresie sprawia, że osoby oferujące nieruchomość na sprzedaż mogą bezkarnie posługiwać się tymi nazwami i to od kupującego zależy, jak zinterpretuje ofertę - mówi Bartłomiej Baranowski, ekspert Domiporty.pl. - By rozwiać wątpliwości podjęliśmy próbę wymienienia najważniejszych cech tej kategorii nieruchomości.

Eksperci przyjęli, że w sektorze premium mogą się znaleźć apartamenty w cenie co najmniej 1,5 mln zł i rezydencje za co najmniej 2,5 mln zł. - Za taką kwotę można już w Polsce kupić nieruchomość uchodzącą za luksusową - zauważa Bartłomiej Baranowski. - Na Zachodzie jej wartość musiałaby być nawet pięciokrotnie większa. To jednak tylko ceny minimalne. Ceny najdroższych nieruchomości wystawione na sprzedaż w Polsce idą w dziesiątki milionów złotych - opowiada.

Najdroższym apartamentem sprzedanym w Polsce w 2018 roku był lokal na ostatnim piętrze warszawskiej Rezydencji Foksal. Jak podaje serwis Cenatorium klient zapłacił za to mieszkanie 13 mln zł. - Najdroższy apartament wystawiony na sprzedaż znajduje się w budynku Złota 44 w Warszawie. Kosztuje ok. 42 mln zł - podaje Domiporta.pl.

- Zamożni Polacy są coraz bardziej wymagający i kochają apartamentowce premium, szczególnie te kameralne. Chcą mieszkać w budynkach o ciekawej architekturze, w dobrej lokalizacji, mieć dostęp do infrastruktury miejskiej – ocenia ekspert sektora premium, Julia Lewandowska, założycielka Premium Properties.

Z danych Domiporty wynika, że średnia cena ofertowa apartamentu typu premium to ponad 2,8 mln zł, a rezydencji - aż 4,6 mln zł. - W USA, Wielkiej Brytanii i Francji ceny te mogą być nawet pięć razy większe - podaje Baranowski. - Drugim ważnym elementem definiującym lokal klasy premium jest metraż. Oczywiście, im jest on większy, tym lepiej. Trudno jednak wskazać jakąś graniczną wartość. Można wyobrazić sobie 2-pokojowy, miejski apartament (np. w prestiżowym wysokościowcu) o powierzchni ok. 100 mkw., który można określić mianem premium dzięki innym cechom (luksusowy budynek, lokalizacja w centrum miasta, itp). Domy powinny mieć kilkaset metrów - mówi ekspert.

Podkreśla, że lokal klasy premium powinien być wyraźnie podzielony na część nocną i dzienną (np. poprzez dwie kondygnacje bądź odpowiedni układ pomieszczeń) oraz co najmniej cztery przestronne pokoje, w tym jeden tzw. master bedroom dla gospodarzy. - W luksusowej nieruchomości nie powinno też zabraknąć oddzielnej jadalni ani gabinetu. Wyposażenie i wystrój powinny być spersonalizowane, a projekt przygotowany przez doświadczonego architekta o znanym nazwisku - mówią eksperci. - Ogromne znaczenie ma też lokalizacja, lokalizacja. Budynek powinien się znajdować w prestiżowej dzielnicy, blisko centrum, w sąsiedztwie restauracji i teatrów. Powinien być otoczony zielenią. Takich miejsc jest niewiele. W miejscowościach turystycznych przynależność do klasy premium może być związana z widokiem na góry czy morze.

Według danych Domiporty apartamenty w pierwszej zabudowie z widokiem na morze są droższe od mieszkań o podobnym standardzie i powierzchni nawet o 27 proc. - Nieruchomość premium ma być nie tylko lokatą kapitału, ale również przeżyciem i formą przygody. W metropoliach szczególną wartość mogą mieć lokalizacje z widokiem na historyczną część miasta bądź perły architektury np. widok na Wawel w Krakowie - podaje Baranowski.

Ekspert zwraca też uwagę na ekskluzywne usługi dla mieszkańców apartamentowca. To m.in. recepcja, konsjerż, osiedlowy basen, spa, siłownia, klub bilardowy. - Tego typu nieruchomości często nie są zamieszkiwane przez właścicieli, ale przez najemców, np. osoby przyjeżdżające do pracy w danym mieście - zauważa Baranowski.

A Julia Lewandowska zwraca uwagę, że Polacy coraz częściej inwestują w nieruchomości klasy premium. Apartamenty są potem wynajmowane zagranicznym najemcom, którzy oczekują ponadprzeciętnego standardu, a w szczególności usług dodatkowych, w tym recepcji, w której kurier może zostawić przesyłkę, czy sali fitness, która nie będzie zatłoczona.

- Sektor nieruchomości premium to również ekskluzywność i prestiż dla właściciela. Kupujący apartamenty często chcą po prostu mieć dany lokal. Cena nie gra roli - zauważa Baranowski. - Najlepszym przykładem jest najwyższy budynek na świecie, czyli Burj Khaliffa, gdzie apartamenty mają osoby niezamieszkujące na stałe w Dubaju. Nieruchomość wartą nawet 30 milionów dolarów traktują jak lokatę kapitału.

Eksperci zwracają też uwagę na luksusowe rezydencje. Sama działka pod taką zabudowę może kosztować fortunę. - W takich posiadłościach znajdziemy profesjonalne studia muzyczne, naturalnej wielkości pub irlandzki dla gości, wioskę indiańską do zabaw dla dzieci, domek letniskowy, oczka wodne, fontanny, lądowisko dla helikopterów i wiele innych. Bardzo często na terenie posiadłości znajduje się również oddzielny dom dla pracowników - mówi Baranowski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA