fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Alkohol i tytoń zabijają na śmierć

Shutterstock
Alkohol i tytoń stanowią zdecydowanie największe zagrożenie dla dobrobytu ludzi spośród wszystkich narkotyków uzależniających.

Najnowszy przegląd badań opublikowany w czasopiśmie „Addiction” podsumowuje informacje na temat alkoholu, palenia tytoniu i zażywania nielegalnych narkotyków oraz wywołanych przez nie chorób i zgonów. Wynika z niego, że w 2015 r. używanie alkoholu i tytoniu kosztowało ludzkość ponad ćwierć miliarda lat życia. Do tego należy dodać kolejne dziesiątki milionów lat odebrane przez nielegalne narkotyki.

Najbardziej obciążające dla zdrowia było z palenie tytoniu, a najmniej narkotyki. Globalne szacunki wskazują, że prawie, co siódma osoba dorosła (15,2 proc.) jest palaczem tytoniu, a co piąta, przynajmniej jeden raz spożywała mocne alkohole w ciągu ostatniego miesiąca. W porównaniu z resztą świata Europa Środkowa, Wschodnia i Zachodnia odnotowały najwyższe spożycie alkoholu na mieszkańca (odpowiednio 11,61; 11,98 i 11,09 litra). Te same regiony europejskie odnotowały również najwyższy wskaźnik palenia tytoniu (Europa Wschodnia - 24,2 proc., Europa Środkowa - 23,7 proc., a Europa Zachodnia - 20,9 proc.).

Natomiast zażywanie nielegalnych narkotyków było o wiele rzadsze. Szacuje się, że w ciągu ostatniego roku mniej niż jedna na dwadzieścia osób używała konopi indyjskich, a jeszcze mniej zażywało amfetaminę, opiaty i kokainę. Wśród punktów zapalnych znalazły się Stany Zjednoczone, Kanada i Australia z Nową Zelandią. Stany Zjednoczone i Kanada odnotowały jeden z najwyższych wskaźników uzależnienia od konopi indyjskich, opiatów i kokainy (odpowiednio: USA 748,7; 694,8; 812,3; Kanada 650,0; 574,5; 727,3; Australia z Nową Zelandią 301,2; 269,3; 333.7 na 100 tys. osób). W Australii i Nowej Zelandii większą popularnością cieszy się amfetamina. To powoduje, że pod względem uzależnionych od tego narkotyku, wysuwa się na pierwsze miejsce. (Australia z Nową Zelandią 491,5; USA 441,4; Kanada 545,5 na 100 tys. osób).

Niektóre kraje i regiony (np. Afryka, Karaiby i Ameryka Łacińska, regiony Azji) posiadają niewiele danych lub nie posiadają ich wcale na temat stosowania substancji psychoaktywnych i związanego z tym obciążenia dla zdrowia. Są to zazwyczaj kraje o niskich lub średnich dochodach, które często prowadzą represyjną politykę antynarkotykową. Kraje te potrzebują wzmocnionego monitorowania, ponieważ są zagrożone gwałtowną eskalacją używania badanych substancji i związanym z tym obciążeniem dla zdrowia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA