fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Jak zakończyć chaos w lotnictwie? Jest nowy pomysł

Bloomberg
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) przyjęło propozycję Komisji Europejskiej, aby ujednolicić zasady otwierania i zamykania poszczególnych krajów dla lotnictwa cywilnego.

Kryteria miałyby być takie same dla wszystkich krajów należących do UE i dotyczyłyby publikowania co tydzień informacji które kraje są uznane z niebezpieczne, a które za bezpieczne, spójne zasady testowania i kwarantanny i prosta komunikacja statusu poszczególnych krajów, które oznaczane były kolorami identycznymi, jak światła regulujące ruch w miastach: czyli w zielonym, pomarańczowym i czerwonym, zależnie od sytuacji epidemiologicznej w danym kraju. Dodatkowo jeszcze miałby zostać dodany kolor szary, wówczas, gdy informacja o sytuacji w danym kraju jest niejasna i brak jest wystarczających danych, aby ją określić. Albo liczba wykonanych testów jest tam bardzo niska.

— Ludzie chcą latać, ale decyzje władz dotyczące otwierania i zamykania poszczególnych krajów są niejasne i nie do przewidzenia. A to z kolei po prostu morduje popyt na podróże lotnicze. Propozycje Komisji Europejskiej są dla Europy szansą, by wreszcie wyszła z zamknięcia i zdecydowała się na zarządzanie ryzykiem. Ludzie chcą jasnej, prostej informacji, a nie decyzji podejmowanych czasami dosłownie z godziny na godzinę. Potrzebują również dostępnego testowania zakażenia COVID-19, tak aby nie czekały ich niespodzianki przy przekraczaniu granic krajów. Dlatego zamierzamy blisko współpracować z KE, aby stworzyć spójne zasady dla wszystkich krajów UE — mówi Rafael Schvartzman, wiceprezes IATA na Europę.

Według unijnych propozycji kolor zielony oznaczałby, że liczba nowych wykrytych zachorowań na COVID-19 nie przekracza 25 przypadków na każde 100 tys. ludności i ten poziom utrzymuje się przynajmniej przez 2 tygodnie. Dodatkowo jeszcze, że liczba pozytywnych wyników testów nie przekracza 3 proc. Kolor pomarańczowy oznaczałby, że w ciągu ostatnich 14 dni liczba nowych zachorowań nie przekracza 50 na 100 tys. ludności, bądź w tym czasie wahała się między 25 a 150a liczba testów z wynikiem pozytywnym jest niższa od 3 proc. Kolor czerwony byłby tam, gdzie liczba nowych przypadków w ciągu poprzedzających 14 dni wyniosła nie więcej, niż 50 na 100 tys. i pozytywne wyniki testów nie przekraczają 3 proc. Bądź liczba nowych zachorowań nie jest wyższa od 150 na 100 tys. Dodatkowo Komisja Europejska ma zaapelować do rządów krajów członkowskich, aby nie ograniczać ruchów ludności na terenie Wspólnoty.

Obowiązujące zasady mają jeszcze określać, jak będą traktowani obywatele krajów przybywający ze stref czerwonej i szarej: otóż muszą oni przejść test przed wylotem, bądź tuż po przylocie. Kwarantanna miałaby być środkiem ostatecznym i stosowanym sporadycznie.

— Jeśli będziemy mieli łatwo dostępne testy, a przepisy będą w przejrzysty sposób stanowić, dokąd i skąd można latać, sytuacja zmieni się diametralnie. Obecny system, który przypomina amatorski patchwork stosowany w poszczególnych krajach Europy nie ma jakiegokolwiek sensu i tylko utrudnia przywrócenie normalnych połączeń lotniczych. Mam tylko nadzieję, że tym razem kraje UE rzeczywiście posłuchają, zaczną działać w sposób skoordynowany i skorzystają z tego systemu tak, by możliwy był restart europejskiego lotnictwa i otwarcie Europy na świat – apeluje Rafael Schvartzman.

Jak na razie w przypadku Polski za „bezpieczne" uznawane były kraje, gdzie liczba nowych zachorowań w ciągu ostatnich 14 dni nie przekraczała 60. Ostatnio jednak na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych pojawiła się kolejna lista i umieszczono na niej kraje, które „być może" zostaną uznane za „niebezpieczne". Ten system jest jeszcze bardziej dezorientujący.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA