fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Zgoda FAA na naprawę instalacji w B737 MAX

B737 MAX
Bloomberg
Amerykański urząd lotnictwa FAA zatwierdził proponowaną przez Boeinga naprawę instalacji elektrycznej w B737 MAX, co przyspieszy powrót do pracy 109 samolotów uziemionych od początku kwietnia.

Przedstawiciel urzędu potwierdził zatwierdzenie informacji serwisowych i związanych z nimi instrukcji, Boeing przesłał natychmiast dwie takie informacje przewoźnikom. „Po uzyskaniu ostatecznej zgody FAA wydaliśmy informacje serwisowe dotyczące części floty. Kończymy także prace w związku z przygotowaniami do wznowienia dostaw tych samolotów” — poinformował Boeing Reutera.

Informacja jest ważna dla przewoźników, którzy czekali na przywrócenie samolotów do pracy przed tradycyjnym początkiem w końcu maja sezonu letnich podróży wraz z rosnącym popytem. Southwest, American i United musiały odstawić ponad 60 MAX-ów po otrzymaniu informacji od Boeinga. Pozostałe samoloty należały do Cayman Airways, Copa Airlines, GOL, Iceland Air, Minsheng Leasing, Neos Air, Shanding Airlines SilkAir, Spice Jet, Sunwing Airlines, TUI, Turkish Airlines, Valla Jets Ltd, WestJet Airlines i Xiamen Airlines.

Szef FAA, Steve Dickson poinformował kongresmanów, że problem z uziemieniem instalacji elektrycznej, który unieruchomił niemal jedną czwartą floty B737 MAX będzie wymagać „bardzo prostej naprawy”. Jest też całkowicie pewny bezpieczeństwa tych samolotów, które wróciły do latania w listopadzie po 20 miesiącach uziemienia z innych powodów.

Przy okazji Alaska Air postanowiła zwiększyć swą flotę o 13 B737-9 MAX i 17 Embraerów 175, bo „przewiduje powrót krajowych przewozów do poziomu sprzed pandemii do lata 2022, co będzie wymagać większej liczby samolotów w grupie”. Dziewięć MAX-ów odbierze w 2023 r., cztery rok później, embraery w latach 2022-23. Jej flota wzrośnie do 111 maszyn.

Zalecenia FAA dla silników B777

Urząd lotnictwa FAA zapowiedział też w Kongresie wymóg wzmocnienia przez producenta kluczowej części w silnikach Pratt&Whitney PW4000 w samolotach B777-200 — ich obudowy. Dokładny termin ogłoszenia nowych wymagań i spodziewanej dyrektywy żeglowności „będą zależeć od zakończenia prac projektowych i inżynieryjnych, po zatwierdzeniu ich przez FAA”. Urząd współpracuje z Boeingiem i Pratt&Whitney nad zapewnieniem, aby „obudowa silnika nie uszkodziła konstrukcji samolotu” w razie eksplozji silnika.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA