fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Rekordowa liczba lekarzy chce wyjechać za granicę. Nie będzie komu leczyć Polaków?

lekarze chcą wyjechać z Polski
Adobe Stock
Ok. 200 wniosków o wydanie zaświadczenia potrzebnego do pracy zagranicą zostało wydanych w I kwartale 2021 r. przez Okręgowe Izby Lekarskie. To rekordowa liczba wniosków, nienotowana od wielu lat - informuje Naczelna Izba Lekarska.

Zaświadczenia pozwalają osobom, które ukończyły studia lekarskie w Polsce, starać się o pracę na terenie Unii Europejskiej.

- Nigdy w historii nie było takiej liczby w ciągu kwartału – powiedział Polskiej Agencji Prasowej prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja. Nie dziwi go też, że coraz więcej lekarzy myśli o opuszczeniu kraju.

Podczas piątkowego spotkania przedstawicieli Naczelnej Rady Lekarskiej i  Zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy dyskutowano na temat ograniczeń systemowych, które powodują, że lekarze w naszym kraju nie są w stanie skutecznie leczyć chorych. Chodzi m.in. o brak przygotowania systemu ochrony zdrowia do  trzeciej już fali pandemii, co skutkuje zwiększoną liczbą pacjentów, którzy za późno trafiają do szpitala i którym lekarze nie są w stanie pomóc. Wśród takich pacjentów są także cierpiący na choroby inne niż COVID-19, których leczenie jest obecnie zaniedbywane przez decyzję o ograniczeniu zabiegów planowych.

Zdaniem NRL i OZZL brakuje także pomysłu na odbudowanie systemu zdrowia umożliwiającego korzystanie ze świadczeń zdrowotnych dla wszystkich przewlekle chorych.

Do ograniczeń systemowych dochodzą też fatalne warunki pracy i płacy: łatanie niedoborów kadrowych przemęczonymi lekarzami, wywieranie na nich presji, by brali jak największą liczbę dyżurów bez prawa do efektywnego wypoczynku, wreszcie – różnice w realizacji wypłat tzw. dodatku covidowego.

- To żenujące, że lekarzom specjalistom proponuje się podwyżkę 19 zł brutto. Takie propozycje rządu nie zachęcą ich do pracy w ojczyźnie – stwierdził prof. Matyja.

NRL i OZZL zwracają uwagę, że Ministerstwo Zdrowia do 30 września 2021 r. zwalnia szpitale z obowiązku zapewnienia odpowiedniej liczby kadry lekarsko-pielęgniarskiej, pod warunkiem, że utrzymają ciągłość leczenia. - Oznacza to, że celem systemu ochrony zdrowia ma być jedynie  walka z COVID-19, a wszystkie inne potrzeby zdrowotne będą zaspakajane w miarę możliwości - twierdzą organizacje lekarskie.

"Do pracy w Polsce nie zachęca lekarzy także wizja zapisanej w projekcie nowelizacji ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia podwyżki o 19 zł brutto miesięcznie. Całą sytuację pogarszają również ułatwienia w podejmowaniu pracy w naszym zawodzie przez lekarzy z dyplomem spoza Unii Europejskiej. Bez znajomości języka polskiego oraz odpowiedniej weryfikacji ich kwalifikacji nie ma pewności czy ci lekarze będą w stanie pomóc naszym pacjentom. Obawiamy się, że będą stanowić dla nich zagrożenie" - stwierdzają NRL i OZZL we wspólnym stanowisku.

Zwracają uwagę, że jeśli Ministerstwo Zdrowia i Rząd nie zmienią nastawienia do polskich lekarzy, nie będzie komu leczyć polskich pacjentów, gdyż tendencje emigracji wewnętrznej (z publicznego do prywatnego sektora polskiej ochrony zdrowia) oraz zewnętrznej (poza granice naszego kraju) będą się nasilać.

Jak podaje PAP, z oficjalnych danych wynika, że w kraju brakuje 20-50 tys. lekarzy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA