W związku z aresztem dla aktywisty, w piątek przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją - zaatakowany został m.in. radiowóz. Policja zatrzymała łącznie 48 osób. Zatrzymany został także Michał Sz. "Margot".

Sprawę w poniedziałek komentował w rozmowie z Polskim Radiem minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. 

– To nie jest, dla mnie przynajmniej, ona, jej, pani Margot. To jest bełkot moim zdaniem, proszę wybaczyć, lewicowo-liberalnych środowisk, które wcielają w życie rewolucyjne idee skrajnie lewackie, mające wręcz korzenie, jak niektórzy słusznie upatrują, w marksistowskich ideach - powiedział.

- Miałoby z tego wynikać, że każdy może w każdej chwili decydować o swojej płci. To jest mężczyzna. W dowodzie osobistym jest to też mężczyzna, o ile pamiętam Mateusz ma na imię, który dorabia sobie jakąś ideologię do swoich zachowań agresywnych i kryminalnych - dodał.

Ziobro komentował również swoją reakcję na stanowisko unijnej komisarz, która na Twitterze wezwała do natychmiastowego uwolnienia aktywisty.

- Polska nie może biernie przyglądać się oczernianiu naszego wizerunku za granicą. Czułem się w obowiązku zareagować i powiedzieć stanowcze „nie” manipulacjom - odpowiedział minister.