"Gdyby Kasia Moś tuż przed Eurowizją np. wyszła za mąż za uchodźcę z ISIS albo zapuściła brodę, czy przynajmniej publicznie, ze sceny, zelżyła jakiegoś świętego katolickiego lub oskarżyła Polskę o obozy koncentracyjne i nazizm, to mielibyśmy szansę na podium..." - przekonuje lider Kukiz'15.

Reklama
Reklama

Kukiz nawiązuje m.in. do zwycięstwa w tym konkursie w 2014 roku austriackiej drag queen Conchity Wurst - wiele osób uznało wówczas, że przy wyborze kluczowe znaczenie miał fakt przynależności Conchity do społeczności LGBT. 

Zwycięzcą tegorocznego finału konkursu Eurowizj został Portugalczyk Salvador Sobral z piosenką "Amar Pelos Dois".

 

Reprezentantka Polski Kasia Moś, która zaśpiewała piosenkę „Flashlight”, zdobyła 64 punkty i zajęła 22 miejsce.

 

Największym polskim sukcesem na Eurowizji było jak dotąd zajęcie drugiego miejsca przez Edytę Górniak (z piosenką "To nie ja" w 1994 roku).