fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Podręczniki do fizyki do zmiany

Mechanika wszechświata wciąż zaskakuje badaczy
shutterstock
Wszechświat jest młodszy i rozszerza się szybciej, niż dotychczas przyjmowano.

Taka teza wysunięta na podstawie najnowszych badań to kosmologiczna bomba. Mówi się nawet o tym, że trzeba będzie na nowo zdefiniować niektóre ustalenia fizyki.

Badania, które dały podstawę do takiego wniosku, przeprowadził zespół kierowany przez prof. Adama Riessa z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa oraz Space Telescope Science Institute, koordynujący pracę kosmicznego teleskopu Hubble'a (prowadził badania nad gwiazdami supernowymi). Do tego samego wniosku doszła grupa badaczy Supernova Cosmology Project, kierowana przez prof. Saula Perlmuttera.

Poza ludzką wyobraźnią

Prof. Adam Riess, laureat Nagrody Nobla, jest głównym autorem artykułu zamieszczonego na łamach pisma „Astrophysical Journal". Jego zespół wykorzystał najnowsze pomiary dokonane przez teleskop Hubble'a. W artykule podkreśla się, że konieczne będzie stworzenie „nowej nauki fizyki", aby wyjaśnić zaobserwowaną różnicę.

Wcześniejsze badania, na podstawie danych z satelity Planck, dały podstawę do twierdzenia, że wszechświat rozszerza się z prędkością 67,4 km na sekundę na megaparsek. Z badań zespołu prof. Reissa wynika, że prędkość ta wynosi 74,03 km na sekundę na megaparsek.

Ta ostatnia wartość to astronomiczna jednostka odległości, która równa się trzem milionom lat świetlnych. Oznacza to, że odcinek kosmosu o długości równej drodze, jaką w czasie trzech milionów lat może przebyć światło, wydłuża się w czasie sekundy o ok. 74,03 km. – Wszechświat przekracza wszelkie nasze wyobrażenia jeśli chodzi o jego ekspansję – stwierdza prof. Riess.

Ale nie wszyscy badacze podzielają ten niepokój. Jednym z nich jest prof. John Mather, astrofizyk pracujący dla NASA, także laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. W opinii dla agencji Associated Press podkreślił, że różnica miedzy obliczeniami „może wynikać z ludzkiego błędu albo też nie odkryliśmy jeszcze czegoś, co istnieje w naturze, a czego nie rozumiemy".

Jednak prof. Riess odrzuca tezę, że rezultaty uzyskane przez jego zespół powstały w wyniku błędu człowieka, pomyłki w obliczeniach czy fałszywego interpretowania danych itp. Twierdzi za to stanowczo, że różnica w obliczeniach rozszerzania się wszechświata wzrasta i osiąga wartość, której nie można składać na karb pomyłki lub kwalifikowania jej jako przypadku. To dużo więcej niż różniące się wynikami dwa badania.

Szybko, coraz szybciej

Prof. Riess zwraca uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza to pomiar prędkości, z jaką znany nam wszechświat rozszerza się obecnie. Druga to szacunki oparte na fizyce pierwotnego wszechświata i obliczaniu prędkości, z jaką powinien się rozszerzać. Jeśli wartości te się nie zgadzają, istnieje duże prawdopodobieństwo, że czegoś brakuje w modelu kosmologicznym łączącym dwie epoki.

Tym czymś może być tak zwana ciemna energia – hipotetyczna forma energii, która wypełnia całą przestrzeń i wywiera na nią ujemne ciśnienie, wywołując rozszerzanie się wszechświata. Jest to jedno z pojęć wprowadzonych w celu wyjaśnienia przyspieszania ekspansji kosmosu oraz problemu brakującej masy we wszechświecie. Pomysłodawcą tego terminu jest Michael Turner.

Prof. Wendy L. Freedman, specjalizująca się w astrofizyce badaczka z University of Chicago twierdzi, że mimo różnicy wcześniejsze i obecne obliczenia są prawidłowe. – Jak na razie nikt nie zdołał w nich dostrzec błędu, wadliwego miejsca – podkreśla.

Na podstawie pomiarów dokonanych przez teleskop Hubble'a zespół Adama Riessa obliczył także wiek wszechświata – ma to być od 12,5 do 13 mld lat. Dotychczas przyjmowano, że jest to od 13,6 do 13,8 mld lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA