fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

ZNP idzie do sądu po słowach ministra Czarnka

AFP
Minister Przemysław Czarnek powiedział w środę, że Związek Nauczycielstwa Polskiego zachęcał uczniów do udziału w trwających protestach. ZNP oczekuje przedstawienia dowodów w tej sprawie. Sprawa została skierowana do sądu.

- Będą wyciągane konsekwencje wobec tych osób, które narażają dzieci, nie tylko na wojnę ideologiczną, ale na niebezpieczeństwo zdrowotne - poinformował w środę minister Przemysław Czarnek.

Minister Edukacji i Nauki powiedział w nagraniu opublikowanym na profilu resortu w mediach społecznościowych, że Związek Nauczycielstwa Polskiego zachęca uczniów do udziału w protestach.

Oświadczenie w tej sprawie wydał prezes ZNP Sławomir Broniarz. "To insynuacja, której celem jest znalezienie kozła ofiarnego w sytuacji, kiedy po wyroku Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęły się protesty kobiet w wielu miejscowościach w całej Polsce" - czytamy.

Broniarz przytoczył oświadczenie 16 prezesów Okręgów ZNP i Sekretariatu ZG ZNP:  „Jako przedstawiciele struktur wojewódzkich związku zawodowego, reprezentującego od ponad 115 lat nauczycieli i pracowników oświaty i nauki, wśród których znaczącą część stanowią kobiety nie zgadzamy się, by o prawach kobiet decydowano bez nich, poza ich plecami, bez dyskusji i społecznej debaty”.

"To jest publicznie dostępne oświadczenie, w którym nie pada ani jedno słowo skierowane do uczniów. Wyrażamy stanowczy sprzeciw przeciw takim manipulacjom, jak w nagraniu MEiN" - komentuje prezes ZNP.

"Oczekujemy od MEiN przedstawienia dowodów w tej sprawie. Jednoczenie informujemy, że sprawę kierujemy na drogę postępowania sądowego" - dodaje Broniarz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA