fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Müller: Pierwszy test u Szumowskiego mógł być fałszywie pozytywny

Łukasz Szumowski, były minister zdrowia
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Wynik testu u pana premiera nie wskazał na zachorowanie, natomiast do wyjścia z kwarantanny potrzebna jest decyzja lekarza, powiatowego inspektora sanitarnego lub głównego inspektora sanitarnego - mówił w TVN24 Piotr Müller, rzecznik rządu. W poniedziałek Mateusz Morawiecki poinformował o poddaniu się kwarantannie w związku z kontaktem z osobą zakażoną koronawirusem (chodzi o funkcjonariusza SOP).

- Siłą rzeczy zaprzysiężenie Przemysława Czarnka nie odbędzie się w tym tygodniu. Z tego co wiem pan poseł czuje się dobrze. Myślę, że przyszły tydzień jest rzeczą realną - mówił także Müller, w kontekście kandydata na ministra edukacji i nauki, Przemysława Czarnka, u którego wykryto zakażenie koronawirusem i który - w związku z tym - nie został zaprzysiężony na ministra w czasie zaprzysiężenia nowych członków rządu Mateusza Morawieckiego.

Rzecznik rządu był też pytany o sprawę byłego ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego. We wtorek pojawiła się informacja, że Szumowski trafił do szpitala z objawami COVID-19 - po tym jak wcześniej informowano, że Szumowski wrócił już do zdrowia po wykrytym u niego zakażeniu koronawirusem.

- Ja z panem ministrem Szumowskim nie rozmawiałem. Z tych informacji, które posiadam wynika, że albo minister Szumowski za pierwszym razem miał fałszywie pozytywny wynik - to się czasami zdarza - mówił Müller.

- Lub druga opcja, która się zdarza na świecie, ponowne zachorowanie. Chociaż ja obstawiam tę pierwszą opcję - dodał.

Müller zapewnił, że jeśli chodzi o liczbę hospitalizacji chorych z COVID-19 w Polsce i liczbę osób zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 pod respiratorami "jest pod kontrolą".

- Natomiast lekceważyć tego nie można - zaznaczył. 

Rzecznik rządu zapewniał też, że mimo przeciągających się rozmów na temat rekonstrukcji rządu, gabinet Mateusza Morawieckiego nie lekceważył zagrożenia koronawirusem. - Rząd normalnie funkcjonował.

Müller mówił też, że rząd stara się równoważyć podejście do epidemii, między dwoma skrajnościami - reżimem ścisłej kwarantanny, a podejściem, które rzecznik określił jako "udawanie, że koronawirusa nie ma". Jego zdaniem to drugie podejście prezentuje Konfederacja.

- Trzeba dostosowywać obostrzenia do aktualnej sytuacji - podkreślił Müller.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA