Prymula ubolewał, że niechęć obywateli do przestrzegania obowiązujących obostrzeń zmniejsza ich skuteczność.
W związku z tym rząd Czech na dwa tygodnie zamknie obiekty sportowe, w tym baseny i kluby fitness i placówki kulturalne, aby spowolnić rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2 w kraju, który obecnie wykrywa najwięcej zakażeń koronawirusem na 100 tysięcy mieszkańców spośród wszystkich państw UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
W Czechach od poniedziałku restauracje będą musiały być zamykane o 20, a przy jednym stoliku będą mogły siedzieć maksymalnie cztery osoby.
Czesi zawieszają również rozgrywki sportowe - wyjątkiem jest udział Czechów w rozgrywkach międzynarodowych.
- Dane nie są korzystne, musimy podjąć takie działania - mówił o nowych obostrzeniach czeski minister zdrowia.
Prymula dodał, że rząd jest zaniepokojony tym, iż liczba zakażonych, którzy będą wymagać opieki szpitalnej, może znacznie wzrosnąć w nadchodzących tygodniach.
Minister mówił, że wiele osób, głównie młodych, bagatelizuje COVID-19.
- To niemal wojna między młodym a starszym pokoleniem, w której młodzi nie uważają choroby za ryzykownej dla siebie, podczas gdy starsi realistycznie obawiają się, że coś może im się stać - stwierdził Prymula.
Czeski rząd chce doprowadzić do spadku liczby dobowych zakażeń poniżej tysiąca.