Najnowsze dane mówią, że z powodu zakażenia nowym koronawirusem SARS-CoV-2 hospitalizowanych jest w Polsce 2007 osób - mniej niż dzień wcześniej (o 121) i niż przed tygodniem (o 127).
W porównaniu ze stanem sprzed 24 godzin, liczba osób objętych w naszym kraju kwarantanną wzrosła o 939 i wynosi 82759. W ujęciu tygodniowym wzrost wynosi 3,9 tys. Liczba osób objętych nadzorem epidemiologicznym wynosi 20079 i jest najwyższa od 24 kwietnia, gdy objętych nadzorem było 20546 osób.
Od soboty liczba ozdrowieńców wzrosła w Polsce o 214, w ciągu tygodnia - o niespełna 1,6 tys. Za ozdrowiałych uznano w sumie 12855 zakażonych.
Według danych z 7 czerwca, w naszym kraju pod kątem koronawirusa przebadano ponad 1,05 mln próbek pobranych od 961 tys. osób. Dane z 1 czerwca mówią, że najwięcej testów przeprowadzono w województwach mazowieckim (244 tys.), wielkopolskim (108 tys.) i śląskim (87 tys.), najmniej - w opolskim (7 tys.), lubuskim (12 tys.) i podkarpackim (19 tys.).
W porannym niedzielnym komunikacie Ministerstwo Zdrowia informowało o 263 nowych przypadkach SARS-CoV-2. W drugim raporcie przekazano, że testy potwierdziły zakażenie nowym koronawirusem u kolejnych 312 osób. Nowe przypadki dotyczą 10 województw: łódzkiego (119), śląskiego (108), mazowieckiego (36), małopolskiego (25), podlaskiego (9), wielkopolskiego (6), dolnośląskiego (4), lubelskiego (2), podkarpackiego (2) i pomorskiego (1). Według ministerstwa, zakażenia w woj. śląskim wykryto u rodzin górników.
"Z przykrością informujemy o śmierci 2 osób zakażonych koronawirusem" - podał resort. Zgony odnotowano w Tychach i Starachowicach, a jedna ze zmarłych osób, według resortu, miała choroby współistniejące.
W sumie w niedzielę liczba zakażeń wzrosła w Polsce o 575, liczba przypadków śmiertelnych - o 4.
W sobotę ministerstwo informowało o 576 kolejnych zakażeniach (najwyższy przyrost dobowy od początku epidemii) i 16 zgonach, w piątek nowych przypadków było 362, zmarło 20 osób.
W sumie koronawirusa wykryto w naszym kraju u 26 561 osób, 1157 zakażonych zmarło.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
