fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

WHO sprawdza, czy norki z farmy zakaziły dwóch Holendrów

stock.adobe.com
Światowa Organizacja Zdrowia stwierdziła we wtorek, że przypadek holenderskich pracowników, najwyraźniej zakażonych koronawirusem przez norki, może być pierwszym znanym przypadkiem transmisji wirusa ze zwierzęcia na człowieka.

WHO w mailu do agencji AFP zapewniła, że że jest w ścisłym kontakcie z holenderskimi naukowcami, badającymi trzy przypadki, w których wydaje się, że wirus został przeniesiony na ludzi z norek. „To byłyby pierwsze znane przypadki transmisji ze zwierzęcia na człowieka” - podkreśliła agencja zdrowia ONZ.

„Nadal jednak zbieramy i weryfikujemy dane, aby zrozumieć, czy zwierzęta i zwierzęta domowe mogą rozprzestrzeniać chorobę” - podkreślono.

W poniedziałek holenderska minister rolnictwa Carola Schouten poinformowała o drugim pracowniku, który prawdopodobnie został zakażony koronawirusem na fermie norek, jednocześnie podkreślając, że ryzyko dalszej zarażenia pozostaje niskie.

Pierwszy przypadek infekcji zgłoszono w zeszłym tygodniu na jednej z dwóch farm w pobliżu miasta Eindhoven. Ognisko COVID-19 zostało tam odkryte w kwietniu, wśród norek hodowanych dla ich cennego futra. Infekcja miała miejsce, zanim wiadomo było, że norki mogą przenosić wirusa, co oznacza, że pracownicy nie nosili jeszcze wówczas odzieży ochronnej.

Ministerstwo Zdrowia oświadczyło, że trzy osoby na farmie uzyskały dodatni wynik testu na koronawirusa, ale nie jest jasne, czy wszystkie przypadki dotyczą transmisji odzwierzęcych.

Dokładne źródło wirusa, który po raz pierwszy pojawił się w Chinach pod koniec ubiegłego roku, pozostaje nieznane. W ciągu kilku miesięcy wirusem zakaziło się ponad 5,5 miliona ludzi, zmarło prawie 350 tys. chorych.

Większość naukowców uważa, że wirus SARS-CoV-2 przeniósł ze zwierząt na ludzi, być może na targowisku w Wuhan. Źródłem miał być zjedzony przez człowieka nietoperz. Natomiast od tego czasu nie było żadnych oficjalnych doniesień o zwierzętach będących źródłem infekcji - tym bardziej, jeśli chodzi o zarażenie drogą kropelkową, ponieważ z różnych miejsc dochodziły wiadomości o przypadkach zakażeń zwierząt, w tym np. tygrysów z zoo w Nowym Jorku.

Źródło: rp.pl/ AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA