Cuomo informując o liczbie zgonów w ciągu doby w stanie Nowy Jork zauważył, że "nie jest tak źle, jak było w przeszłości".

Cuomo podkreślił też, że krzywa hospitalizacji z powodu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w stanie Nowy Jork nadal się spłaszcza.

- To jest dobra wiadomość - mówił. Dodał jednak, że "trudno przewidzieć co stanie się później".

Jak dodał do szpitali na terenie stanu trafia ok. 2 tys. zakażonych koronawirusem dziennie.

Cuomo mówił też, że nie wie kiedy epidemia koronawirusa w stanie Nowy Jork się skończy. - Kiedy to się skończy? Rozmawiałem o tym setki razy - przyznał. - To nie będzie tak, że nastanie ranek, w którym w gazetach przeczytamy "Alleluja, to koniec" - dodał. - Chciałbym, żeby to skończyło się jutro, ale to nie jest rzeczywiste - podkreślił.

W trakcie konferencji prasowej Cuomo stwierdził, że epidemia naprawdę się skończy w momencie, gdy pojawi się szczepionka przeciw COVID-19 - w ciągu 12 do 18 miesięcy.

W całych USA zakażenie koronawirusem wykryto - według wyliczeń CNN - 558526 osób. W wyniku COVID-19 zmarło w USA 22146 osób.

W samym stanie Nowy Jork wykryto jak dotąd 190288 zakażeń koronawirusem.