fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Kredyty frankowe - nie zawsze pewne przerwanie przedawnienia

Paweł Zagaj, zastępca rzecznika finansowego nadzorujący Wydział Pozasądowego Rozwiązywania Sporów.
materiały prasowe
Zdarzają się wnioski klientów, którzy nie złożyli w banku reklamacji niezbędnej w postępowaniu polubownym.

Rz: Od 10 stycznia złożenie wniosku o przeprowadzenie postępowania polubownego przy rzeczniku finansowym przerywa bieg przedawnienia roszczeń. Czy odnotowaliście większy wpływ wniosków?

Paweł Zagaj: Rzeczywiście wniosków wpływa więcej. Powoduje to wszczęcie postępowania i przerwanie biegu przedawnienia. Do przeprowadzenia postępowania polubownego konieczne jest jednak najczęściej dostarczenie dodatkowych informacji.

Czego brakuje we wnioskach?

Wciąż zdarzają się wnioski składane przez klientów, którzy nie przeprowadzili procedury reklamacyjnej w banku. Bez tego nie możemy rozpocząć postępowania. Klienci mają też kłopot np. ze sparametryzowaniem swoich oczekiwań finansowych, określeniem, jakie straty ponieśli na skutek działania banku. Często formułując wnioski, posiłkują się dostępnymi np. w internecie wzorami, które tworzone są na pewnym poziomie ogólności i w oderwaniu od konkretnych produktów oraz problemów konkretnego kredytobiorcy. Jednak najistotniejszy problem to składanie wniosków bez woli ugody, tylko po to, żeby przerwać bieg przedawnienia. To ryzykowna strategia.

Dlaczego?

Przerwanie biegu przedawnienia tylko na podstawie złożenia wniosku o wszczęcie postępowania polubownego w razie sporu sądowego może być zakwestionowane przez drugą stronę postępowania. Wtedy podlegać to będzie ocenie sądu. Sąd może uznać to za tzw. czynność pozorną lub czynność dokonaną w złej wierze. Tak może się stać, jeśli sąd, analizując sprawę, dojdzie do wniosku, że sam wnioskodawca był przekonany o braku możliwości zawarcia ugody, a jego celem było tylko przerwanie biegu przedawnienia roszczeń. Taki wniosek wynika z analizy wyroków dotyczących podobnie działającego mechanizmu w ramach tzw. zawezwania do próby ugodowej. Na dziś nie wiadomo, jaka będzie linia orzecznicza w przypadku przerwania biegu przedawnienia na skutek złożenia wniosku o przeprowadzenie postępowania polubownego przy rzeczniku finansowym.

Skąd sąd może wiedzieć, czy klient banku nie chciał ugody?

Z treści wniosku i dokumentów, które przygotowujemy na zakończenie postępowania: protokołu i opinii z oceną prawną stanu faktycznego sprawy. Są one przygotowywane zgodnie z zasadami bezstronności i niezależności naszego postępowania. Oczywiście nie zawierają one propozycji stron składanych sobie nawzajem w trakcie postępowania, ale przekazujemy tam informacje, które mogą służyć do wyciągnięcia wniosków o przebiegu postępowania. Dlatego te dokumenty mogą, ale nie muszą być pomocne w ewentualnej rozprawie sądowej. A składać je jako wnioski dowodowe mogą obie strony postępowania.

Przed złożeniem wniosku polecamy dokładnie zastanowić się nad celem, który chce się osiągnąć w postępowaniu polubownym. Dlatego tym, którzy chcą walczyć w sądzie i potrzebują stanowiska rzecznika finansowego, polecamy wystąpienie o wydanie tzw. istotnego poglądu. Tym zajmuje się zupełnie inny wydział, na co dzień prowadzący tzw. interwencje.

Jak często dochodzi do ugód w sprawach frankowych? Czy są jakieś banki, które zaczęły akceptować ugody?

Niestety, ze względu na poufność naszych postępowań nie możemy zdradzać szczegółów. Mogę tylko powiedzieć, że na dziś w większości spraw stanowiska stron są zwykle zbyt rozbieżne i uniemożliwiają ugody. Większość klientów ma jednoznaczne, bezkompromisowe żądania koncentrujące się na abuzywności klauzul czy też nawet nieważności całych umów, a banki, bojąc się precedensu, nie są skłonne do rozmów. W postępowaniu polubownym bardziej niż kwestie prawne znaczenie mają indywidualne okoliczności związane z zawarciem i realizacją umowy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA