fbTrack

Komercyjne

Hektar gruntu będzie nie tylko dla rolników

Fotorzepa, Marian Zubrzycki MZub Marian Zubrzycki
W miastach prawdopodobnie każdy będzie mógł już kupić ziemię, a nie tylko rolnik indywidualny.
W nadchodzących miesiącach powinno się rozstrzygnąć, co dalej z obrotem ziemią rolną i czy rząd zdecyduje się poluzować ograniczenia w jej handlu. Natomiast deweloperów czeka ciężka batalia z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) dotycząca propozycji powołania do życia Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego.
Te dwie zmiany prawdopodobnie zostaną uchwalone w przyszłym roku. Być może dojdzie też do rewolucyjnych zmian w zarządzaniu małymi wspólnotami mieszkaniowymi. Mniejsze są szanse na kolejne uproszczenia w prawie budowlanym oraz na reformę zagospodarowania przestrzennego.
Po kilku latach obowiązywania ograniczeń w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego szykują się pierwsze poważne zmiany. Proponuje się wyłączyć spod działania tej ustawy grunty rolne o powierzchni do jednego hektara. Natomiast w miastach w ogóle ograniczenia z tej ustawy mają nie mieć zastosowania. Propozycja podoba się inwestorom. Na terenie miast znajduje się przeszło 900 tys. ha ziemi. Część tych gruntów to potencjalne tereny inwestycyjne. Powinna się więc zwiększyć podaż działek budowlanych. Natomiast właściciele działek rolnych odzyskają swobodę w dysponowaniu swoimi nieruchomościami. Dziś grunty rolne mogą nabyć rolnicy indywidualni. Znalezienie takiego rolnika w mieście jest trudne, wręcz nierealne. Tempa nabrały również prace nad nowelizacją ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Pojawiła się właśnie nowa wersja tej ustawy. UOKiK zdecydował się zrezygnować z likwidacji otwartych rachunków powierniczych bez zabezpieczenia. Obecnie proponuje utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Składki na niego będą wpłacać deweloperzy. Dzięki temu ich klienci będą mogli liczyć, że w razie upadłości przedsiębiorcy dostaną zwrot pieniędzy. Zmiana jest niewątpliwie korzystna dla kupujących mieszkania. Będą lepiej chronieni. W przyszłym roku deweloperzy będą jednak walczyć o obniżenie wysokości składki. Być może zmieni się też ustawa o własności lokali. Osoby mieszkające w budynkach co najmniej czterolokalowych (a mających ich mniej niż siedem) będą czekać zmiany w zarządzaniu tymi budynkami. Dziś małą wspólnotę tworzy maksymalnie siedem lokali. Po zmianach ma być ich góra trzy. Oznacza to, że w budynku czterolokalowym trzeba będzie powołać zarząd. Będzie też decydować większość właścicieli. Jednomyślność nie będzie już wymagana. Od dawna pojawiają się także zapowiedzi, że dojdzie do zmian w prawie budowlanym oraz w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Na razie jest to mało prawdopodobne. Dotąd powstały bardzo ogólne założenia, do powstania projektu daleka jeszcze droga. Z założeń wynika, że największe zmiany mają dotyczyć ładu przestrzennego. Zniknie studium, a warunki zabudowy będzie można uzyskać tylko w wypadku kontynuacji zabudowy. ©?
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL