fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Szybki restart outletów

Factory Ursus to najstarsze centrum outletowe w Polsce. Oddano je do użytku w 2002 r., a w 2015 r. rozbudowano
materiały prasowe
Centra wyprzedaży dość szybko wracają do formy, jeśli chodzi o odwiedzalność i obroty. Zawdzięczają to innej specyfice niż w przypadku galerii handlowych.
Galerie handlowe mozolnie odbudowują się po ponownym otwarciu 4 maja, o czym raportowaliśmy w poprzednim wydaniu. A jak radzą sobie centra outletowe?

Atrakcyjność wzrośnie?

– Wydają się dość odporne na skutki pandemii, jeśli mówimy o odwiedzalności. Z rozmów z naszymi klientami wynika, że po otwarciu tych obiektów liczba klientów sięgnęła poziomu nawet ponad 80 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym – mówi Anna Wysocka, dyrektor działu wynajmu powierzchni handlowych w JLL. – To bardzo pozytywny rezultat, który wynika z kilku czynników. Centra outletowe są destynacją samą w sobie. W większości nie funkcjonuje w nich oferta rozrywkowa, a obecność gastronomii jest dość symboliczna, w związku z tym klienci odwiedzają je wyłącznie w celach zakupów, a właśnie ta działalność najemców została odmrożona 4 maja – dodaje.
Zaznacza, że wysoki wskaźnik odwiedzalności centrów outletowych wynika także z zamiłowania Polaków do polowania na okazje cenowe.
– Obserwowaliśmy to jeszcze przed nastaniem epidemii, prawdopodobnie grupa tych klientów będzie się jeszcze powiększać w związku ze spodziewaną większą koncentracją na dbałości o domowe finanse – mówi Wysocka. – Niewykluczone też, że w wyniku zarządzania stanami magazynowymi towarów i wyprzedawaniem kolekcji wzmocni się pula najemców outletów, a co za tym idzie, staną się one jeszcze atrakcyjniejsze dla klientów – dodaje.
Zdaniem ekspertki jest na razie za wcześnie, by ocenić, jakie będzie przełożenie liczby odwiedzających na obroty najemców.
Ada Budynek, starsza negocjatorka w Cushman & Wakefield, potwierdza, że od pierwszego poniedziałku maja widać duże zainteresowanie klientów, a spadek wskaźnika odwiedzin rok do roku jest niższy niż w galeriach.
– Niektórzy najemcy poszukują dodatkowych powierzchni, by sprzedać nadwyżki towarów. Marki obecne w centrach outletowych muszą poradzić sobie z charakterystycznym łańcuchem dostaw – mają one co najmniej dwa kanały dystrybucji. W regularnych sklepach muszą przygotować miejsce na kolekcje jesienne, a kolekcje letnie przesunąć do outletów, stąd zainteresowanie powierzchnią tymczasową – tłumaczy eskpertka.
Piotr Kaszyński, partner zarządzający w Cresa Polska, uważa, że sytuacja związana z pandemią może być dla centrów outletowych szansą.
– Klienci takich obiektów zawsze się kierowali możliwością zakupienia markowych produktów za rozsądne pieniądze, a przy często pomniejszonych budżetach domowych ta motywacja według mnie będzie wzrastać wśród stałych klientów i sprawi, że grupa odwiedzających jeszcze się zwiększy. Dodatkowo, ciepła zima i przerwa w możliwości świadczenia usług w sklepach stacjonarnych sprawiły, że oferta sklepów outletowych będzie teraz wyjątkowo szeroka i atrakcyjna, co dodatkowo zachęci klientów do zrobienia większych zakupów właśnie w tych obiektach – wskazuje Piotr Kaszyński.

Górą sport

– Liczba klientów w outletach Factory od czasu ponownego otwarcia oscyluje na poziomie 80 proc. wobec podobnego okresu ub.r. Wartość sprzedaży sięgnęła prawie 70 proc. – mówi Bożena Gierszewska-Mroziewicz, dyrektor zarządzająca Neinver w Polsce. Grupa jest właścicielem 18 centrów outletowych w Europie, w tym pięciu nad Wisłą, m.in. Factory Ursus – to pierwszy tego typu obiekt w naszym kraju, oddany w 2002 r.
– To dobre wyniki, zważywszy na specyfikę sytuacji w jakiej obecnie funkcjonujemy. Naszym celem jest oczywiście powrót do parametrów sprzed epidemii, przy zachowaniu wszelkich obowiązków sanitarnych – mówi ekspertka.
Podkreśla, że największym powodzeniem po otwarciu centrów cieszy się branża sportowa, niektóre marki zanotowały nawet większą sprzedaż rok do roku. Wzięcie mają również artykuły dla dzieci, wyposażenie wnętrz i ubrania na co dzień. W centrach Factory otwarte są wszystkie sklepy.
Outletom sprzyjają tendencje potwierdzone m.in. ubiegłorocznym badaniem, jakie Neiver przeprowadziło z firmą IQS.
– Specyfiką outletów jest planowanie zakupów. Klienci pojawiają się rzadziej, ale zaopatrują się bardziej kompleksowo. Ten outletowy model, nastawiony na dobrze sprecyzowany cel, a nie rozrywkę czy inne funkcje towarzyszące, bardzo dobrze sprawdza się w obecnej sytuacji Klienci kupują więcej, wydając łącznie większe kwoty podczas zakupów. Obserwujemy to, analizując transakcje zawierane w naszych centrach – podsumowuje Bożena Gierszewska-Mroziewicz.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA