Szefowa tej partii, CDU, nie będzie starała się o urząd kanclerski i za parę miesięcy odda, nie wiadomo komu, przywództwo partii.
Annegret Kramp-Karrenbauer poległa na dylemacie, z kim wolno współpracować CDU. W landach byłej NRD coraz trudniej znaleźć bowiem większość bez głosów albo postkomunistycznej Lewicy, albo skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec. Niemożliwe jest to w Turyngii, gdzie polityk głównego nurtu, wspierany przez CDU, dał się na chwilę wybrać głosami AfD, wywołując kontratak elit. Uważają, że ta partia powinna być izolowana. W tej sytuacji zostałby sojusz z postkomunistami, co oznaczałoby zakończenie ich izolacji.