Reklama

Jerzy Haszczyński: Turcja to już nie jest nawet ćwierćdemokracja

Tracą nadzieję ostatni wierzący w to, że miejsce Turcji jest (także) na Zachodzie.
Jerzy Haszczyński: Turcja to już nie jest nawet ćwierćdemokracja

Foto: AFP

Przeszło pięć tygodni po zwycięskich dla opozycji wyborach w największym mieście Turcji jego nowy burmistrz się dowiedział się, że były one nieważne. Odbędą się nowe, zapewne lepsze dla rządzącej już prawie wszystkim partii AKP.

Wydawało się, że prezydent Recep Erdogan pogodził się z porażką swojego kandydata, byłego premiera Binalego Yildirima, w Stambule. Liczenie głosów oddanych 31 marca trwało długo, było nawet przerywane. Ale po kilkunastu dniach w świat poszła wiadomość, że nowym burmistrzem tureckiej metropolii jest Ekrem Imamoglu z najważniejszej opozycyjnej partii, świeckiej CHP. Dostał nawet potwierdzenie od stambulskiej komisji wyborczej. Wygrał różnicą zaledwie 13 729 głosów (a oddano ich prawie 9 milionów - to pokazuje też skalę rozgrywki w Stambule).

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama