Wszak kilkanaście dni przed wyborami samorządowymi Zbigniew Ziobro wysłał do Trybunału Konstytucyjnego pismo, w którym domagał się sprawdzenia zgodności z konstytucja unijnych przepisów pozwalających m.in. na zadawanie przez sądy pytań prejudycjalnych Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Strasburgu. Minister Ziobro zapewniał, że sprawa ta nie ma żadnego związku z kampanią wyborczą, lecz wynika wyłącznie z troski Ministerstwa Sprawiedliwości o polską suwerenność, której zagrażać miałoby unijne prawo pozwalające sądom zadawać pytania TSUE w sprawie kontrowersyjnych ustaw uchwalanych przez Sejm.