fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Zuzanna Dąbrowska: Skok przez płot przed Sejmem

PAP/ Radek Pietruszka
Płot ustawiony w nocy wokół Parlamentu i zastępy policji szczelnie wypełniające przestrzenie pomiędzy budynkami Sejmu i Senatu, to instrumenty z gatunku purpurowej płachty na byka.

Nie da się chyba bardziej zepsuć obrazu władzy, niż otaczając ją kordonami. Może inne, bardziej praworządne narody czułyby w takiej sytuacji większy respekt. Ale nad Wisłą jest i zawsze było wręcz przeciwnie.

Dobrze trafił w ten klimat wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, grzmiąc w izbie wyższej, że należy odłożyć obrady „do czasu opuszczenia Senatu przez siły policyjne”. Polityków PiS pilnują w Senacie także oficerowie BOR.

Oczywiście, trzeba dbać o bezpieczeństwo i jasne jest, że prezes PiS może mieć jak najgorsze wrażenia po blokadzie jego samochodu pod Wawelem, kiedy jechał na grób brata. Ale taka ostentacja, z jaką mamy do czynienia wokół budynków Parlamentu, może jedynie jeszcze bardziej nasilić atmosferę zagrożenia, dalej rujnować wizerunek partii rządzącej, i skłaniać najbardziej radykalnych przeciwników PiS do szukania pomysłów na pokonanie zabezpieczeń.

Jeśli bowiem stawia się płot, zawsze trzeba się liczyć z tym, że ktoś przez niego nielegalnie przeskoczy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA