- Czy to będzie miało wpływ na politykę PiS? Nie wydaje mi się - stwierdził jednocześnie były przewodniczący PO.

- Byliśmy od początku przy tych protestach i wspieramy kobiety - zapewnił Schetyna.

Pytany o wulgarne hasła słyszane w trakcie protestów Schetyna stwierdził, że od "wezwania na 'W'" woli wezwanie do wyborów. - To jest dzisiaj klucz do rozwiązania tego problemu. Dzisiaj jako opozycja musimy się zastanowić jak do tego doprowadzić - podkreślił.

- W tym parlamencie nic dobrego nie może się wydarzyć. Nie wierzę w przemianę PiS-u, Jarosława Kaczyńskiego - dodał.

Schetyna mówił też, że opozycja powinna obecnie wypracować nową umowę społeczną ws. aborcji, po tym jak wyrok TK doprowadził do upadku tzw. kompromisu aborcyjnego.

- Musimy zagwarantować prawa kobiet, prawo do wyboru, prawo do godności - dodał Schetyna, który proponuje referendum ws. nowej umowy społecznej dotyczącej aborcji.

- Nie możemy zostawić kobiet na ulicy. Nie możemy pozostawić kobiet bez wsparcia - podkreślił. Jego zdaniem nowej umowy społecznej ws. aborcji nie da się wypracować wyłącznie na ulicy.

Protesty przeciwko wyrokowi TK w Polsce trwają od 22 października, gdy Trybunał uznał wadę płodu wykrytą w czasie badań prenatalnych za niezgodną z konstytucją przesłankę do aborcji.

30 października w Warszawie przeciwko wyrokowi demonstrowało ok. 100 tysięcy osób.