fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Czerwone niebo nad Gomą. Erupcja wulkanu Nyiragongo

PAP/EPA/HUGH KINSELLA CUNNINGHAM
Na skutek erupcji wulkanu Nyiragongo na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga zginęło co najmniej piętnaście osób, a kilkaset domów zostało zniszczonych. Główne miasto regionu ocalało.

W ok. dwumilionowym mieście Goma, stolicy prowincji Kiwu Północne w sobotę wieczorem wybuchła panika. Przyczyną była erupcja jednego z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie, Nyiragongo. Niebo nad miastem przybrało czerwony kolor, ku zabudowaniom popłynęła lawa.

Przedstawiciel władz Patrick Muyaya przekazał, że zginęło 15 osób - 9 w wypadku drogowym, do którego doszło w trakcie ewakuacji mieszkańców, 4 w czasie próby ucieczki z więzienia Munzenze oraz 2 w wyniku poparzeń.

Według agencji Reutera liczba ofiar może znacznie wzrosnąć, ponieważ świadkowie mówią o zabitych i zaginionych krewnych.

W 2002 r. po erupcji Nyiragongo zginęło 250 ludzi, a 120 tys. straciło dach nad głową.

Teraz część mieszkańców porzuciła większość dobytku i uciekała w stronę pobliskiej Rwandy.

Międzynarodowy Czerwony Krzyż poinformował, że w sobotę do Rwandy dotarło kilka tysięcy uchodźców. Część z nich w niedzielę zaczęła wracać do DRK.

Według wstępnych danych rządowych, na skutek sobotniej erupcji ucierpiało 17 wiosek. Zniszczone zostały trzy przychodnie, szkoła podstawowa oraz wodociąg.

Potok lawy zatrzymał się na obrzeżach Gomy. Miejscowe lotnisko nie zostało uszkodzone.

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA