fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Lawiny błotne w Kenii. Co najmniej 60 ofiar

AFP
Liczba ofiar osuwisk i powodzi wywołanych silnymi opadami w północno-zachodniej Kenii wzrosła do sześćdziesięciu.

Ulewy rozpoczęły się w piątek w położonym przy granicy z Ugandą hrabstwie West Pokot.

Na skutek powodzi i lawin błotnych zniszczonych zostało wiele domów oraz cztery mosty, niektóre wioski zostały odcięte od świata.

Pragnąca zachować anonimowość przedstawicielka władz West Pokot poinformowała, że jak dotąd odnaleziono ciała 53 ofiar, siedem osób uważa się za zaginione. Większość ofiar zginęła na skutek lawin błotnych.

Według władz, kolejnych pięć osób zginęło w porwanym przez wodę aucie, a dwie utonęły, gdy rzeka wystąpiła z brzegów. - Nigdy nie doświadczyliśmy takiej tragedii, jak zeszłej nocy - powiedział agencji Al Jazeera gubernator West Pokot John Krop Lonyangapuo. - W nocy padało przez 12 godzin - dodał.

By dotrzeć do niektórych zalanych wiosek, ekipy ratunkowe maszerowały ponad cztery godziny, poinformował Peter Abwao z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

Prezydent Kenii oświadczył, że aby zapobiec dalszym ofiarom, w ramach akcji ratunkowej w rejon wysłane zostały wojsko i policja.

Według Al Jazeery, z uwagi na zerwane mosty służbom nie udało się dotrzeć do wszystkich dotkniętych powodziami rejonów. Na skutek powodzi błyskawicznych 5000 tys. rodzin musiało opuścić swe domy.

Tegoroczny sezon deszczowy w Kenii przyniósł większe niż zazwyczaj opady. Na początku miesiąca krajowe służby meteorologiczne ostrzegały przed możliwością wystąpienia powodzi.

Źródło: rp.pl / Al Jazeera
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA