Samolot znajdował się ok. 135 km na wschód od bazy lotniczej Misawa w prefekturze Aomori na wyspie Honsiu, kiedy ok. 19:27 czasu lokalnego zniknął z radarów - informują japońskie Siły Samoobrony.

Nowoczesny myśliwiec piątej generacji miał mniej niż rok - do Sił Samoobrony trafił w maju 2018 roku.

Jak przypomina Reuters pierwsza eskadra japońskich F-35 właśnie uzyskała zdolność operacyjną, a japoński rząd chce kupić jeszcze 87 takich myśliwców od USA, aby zwiększyć siłę swojej obrony powietrznej wobec rosnącej potęgi wojskowej Chin.

Wypadek japońskiego F-35 to druga w historii katastrofa myśliwca tego typu i pierwszy wypadek z udziałem myśliwca w wersji F-35A, niewidzialnego dla radarów.

Lockheed Martin, producent F-35 poinformował, że jest gotów udzielić wszelkiego wsparcia japońskim Siłom Samoobrony.

Do poprzedniego wypadku myśliwca F-35 doszło we wrześniu 2018 roku w Karolinie Południowej. Wówczas rozbiła się maszyna F-35B.

Każdy z myśliwców F-35 kupionych przez Japonię kosztuje ok. 100 mln dolarów.