fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Będzie nowa komisja Macierewicza

Fotorzepa, Piotr Guzik
Zaufani eksperci PiS wznowią wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej.

W czwartek w południe w obecności części rodzin i bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powoła nową specjalną podkomisję przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), która ma na nowo zbadać przyczyny tragedii z 10 kwietnia 2010 roku.

Jej przewodniczącym będzie dr inż. Wacław Berczyński, wiceszefem – Kazimierz Nowaczyk, a sekretarzem dr inż. Bogdan Gajewski. Wszyscy trzej byli blisko związani z tzw. zespołem Macierewicza, który w poprzedniej kadencji Sejmu udowadniał, że przyczyny katastrofy nie zostały wyjaśnione przez ekipę PO–PSL.

Macierewicz podpisze nowelizację rozporządzenia w sprawie organizacji oraz działania KBWLLP oraz dwie decyzje – ws. powołania podkomisji do zbadania katastrofy smoleńskiej oraz ws. jej składu.

Dokument ten umożliwi szefowi MON wznowienie prac KBWLLP i poszerzenie jej składu z 30 do 60 osób.

W skład specjalnej podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej wchodzić będą wyłącznie członkowie KBWLLP, a raport z ich prac ma być przedstawiany bezpośrednio szefowi MON.

O celu komisji nasi rozmówcy związani z tzw. zespołem Macierewicza mówią: odkłamać to wszystko, co poprzedni rząd – według nich – z premedytacją pominął i zamiótł pod dywan.

Kim są nowi członkowie KBWLLP? 70-letni Berczyński w raportach zespołu parlamentarnego był do tej pory przedstawiany jako doświadczony konstruktor z działu wojskowo-kosmicznego firmy Boeing i NASA, a także doradca Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) i Departamentu Obrony USA. W październiku 2012 r., kiedy inni naukowcy związani z zespołem mówili, że eksplozja jest jedynym logicznym wytłumaczeniem katastrofy smoleńskiej, Berczyński powiedział, że zniszczenia nastąpiły w kadłubie, a tylna część samolotu została odrzucona pod dużym ciśnieniem, zaś skrzydło zostało zniszczone w wyniku ogromnego ciśnienia w jego wnętrzu. W lutym 2013 r. Berczyński zwracał z kolei uwagę na zerwane nity. Jego zdaniem musiało istnieć ogromne ciśnienie wewnątrz samolotu, aby spowodować takie uszkodzenie.

Kazimierz Nowaczyk to polski fizyk i badacz pracujący na stałe w USA. Według niego tupolew przeleciał nad brzozą i nie uszkodził skrzydła w wyniku kolizji z drzewem. Twierdził również, że w raportach komisji Millera oraz rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) dane odczytane z czarnych skrzynek zostały poddane celowym korektom i nieuwzględnione w końcowych wnioskach.

Z kolei Gajewski zasłynął wystąpieniem w Parlamencie Europejskim, gdzie krytykował raporty przygotowane na ten temat przez władze rosyjskie i polskie. Jego zdaniem wskazują one na brak profesjonalizmu i wiarygodności śledczych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA