Według oceny Rosturizm (państwowa instytucji ds. turystyki) na noworoczny wypoczynek na Krymie wybierze się w tym roku ponad 150 tysięcy ludzi. Pobyty w hotelach i bazach turystycznych zostały zarezerwowane już wiosną i latem. Hotele i pensjonaty już są świątecznie udekorowane i czekają na gości.
Czytaj także: Rosja musi zapłacić za Krym
Skąd takie zainteresowanie półwyspem? Hotelarze Krymu wyciągnęli wnioski z poprzednich lat i w tym roku nie podnieśli cen, a w niektórych przypadkach nawet je obniżyli. Efekt był natychmiastowy. Popyt na odpoczynek zwiększył się o 30 proc.
Rosyjskie władze Krymu stawiają na legalizację turystycznego biznesu, szczególnie wśród wynajmujących pokoje czy domki. „Proponujemy wszystkim wyjście na działalność legalną, zgodną z prawem FR. Czeka na nich szereg preferencji, w tym wakacje podatkowe i moratorium na kontrole" - kusił Siergiej Aksenow, rosyjski szef administracji Krymu.
Nie tylko Rosjanie chcą spędzić Nowy Rok na półwyspie. Władze regionu pochwaliły się, że procent rezerwacji biletów lotniczych z zagranicy na Krym zwiększył się z 5 do 8,4 proc. Na Krym przylecą goście z Białorusi, Kazachstanu, Niemiec, Kirgistanu i Izraela.
Od początku 2018 r do 6 grudnia Krym odwiedziło 6,6 mln ludzi. To najwięcej od rosyjskiej aneksji w 2014 r. (w 2017 r było to 5,2 mln).
Agencja Nowosti podaje, że pięciogwiazdkowy hotel „Willa Jelena" w Jałcie ma na Nowy Rok obłożenie 60 proc. Goście hotelu zarezerwowali nie tylko pobyt ale i bankiet noworoczny (15,5 tys. rubli od osoby (820 zł).
Większość Rosjan wybierających Krym deklaruje nie tylko wypoczynek, ale też chęć korzystania z zabiegów poprawiających zdrowie. Półwysep oferuje też liczne zabawy noworoczne, jarmarki, karnawałowe świętowanie i liczne wycieczki.