fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Izrael. Kraj pomidorów koktajlowych, Celerona i samochodów z autopilotem

Tel Awiw, stolica startupów. Zaczynają w skromnych warunkach. Wieżowce to domena korporacji.
Rzeczpospolita, Krzysztof Adam Kowalczyk Krzysztof Adam Kowalczyk
W niepozornej części Tel Awiwu, nad starą pachnącą klejem stolarnią, rodzą się autonomiczne drony i dźwigi. W Izraelu powstaje tysiąc startupów rocznie. Niewiele mniej upada. Ale najlepsze warte są miliardy dolarów.

Południowy Tel Awiw jest jak warszawska Praga. Nieco zaniedbany, ale z niższą zabudową i w jasnych barwach. Tak jak z Pragi widać w oddali las wieżowców wyrastających w biznesowym centrum. Wysiadamy z mikrobusu przy niepozornym warsztacie stolarskim. Przez szparę w drzwiach widać niedokończone krzesła i maszyny pokryte grubą warstwą drzewnego pyłu. Właśnie tu na kolejnych piętrach, w siedzibie SOSA – liczącej trzy lata sieci technologicznych hubów – trwa intelektualny ferment, który przerwie sen szefa niejednej korporacji.

Ariel Avitan jest współzałożycielem startupu Percepto, który opracował autonomiczne drony. Są wyposażone w systemy orientacji przestrzennej i masę sensorów. – Mogą same patrolować dowolny teren, wykrywać i śledzić intruzów – opowiada. Jego drony pracują we włoskim koncernie energetycznym Enel: patrolują, badają temperaturę odprowadzanej przez elektrownię wody, sprawdzają stan kominów i... straszą gołębie, oszczędzając firmie 300 tys. euro r...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA